Opozycja domaga się powołania sejmowej komisji śledczej w sprawie Pegasusa
Opozycja chce powołania sejmowej komisji śledczej, która miałaby zbadać wykorzystywanie przez polskie służby szpiegowskiego oprogramowania Pegasus. Oprogramowanie szpiegujące miało być, według medialnych doniesień, wykorzystywane przeciwko senatorowi Krzysztofowi Brejzie.
Liberalno-lewicowa opozycja cały czas podgrzewa temat Pegasusa. Oprogramowanie szpiegujące miało być, według medialnych doniesień, wykorzystywane przeciwko senatorowi Krzysztofowi Brejzie. W 2019 roku był on szefem kampanii Platformy – przypomina poseł Robert Kropiwnicki.
– To jest wielki skandal. Rząd powinien natychmiast zostać podany do dymisji. Podsłuchiwanie opozycji w czasie kampanii wyborczej to łamanie wszelkich standardów państwa prawnego – mówi poseł Robert Kropiwnicki.
Platforma podkreśla, że sprawdzony został telefon Donalda Tuska. Eksperci nie wykryli w nim śladów oprogramowania Pegasus. Opozycja domaga się powołania sejmowej komisji śledczej ws. rzekomej inwigilacji.
– Sprawa, w której podsłuchiwani są nielegalnie politycy opozycji – kto wie, czy nie też zwykli obywatele – wymaga wyjaśnień na wszystkie możliwe sposoby – akcentuje Miłosz Motyka, rzecznik PSL.
Wszystko wskazuje na to, że wniosek o powołanie sejmowej komisji śledczej nie uzyska wymaganego poparcia. Komisja nie jest potrzebna – przekonuje wicemarszałek Sejmu i przewodniczący klubu parlamentarnego PiS, Ryszard Terlecki.
– Nie ma żadnego powodu, żeby powoływać dla szumu medialnego, który usiłuje wywołać opozycja – mówi Ryszard Terlecki.
Po stronie opozycji pojawia się pomysł, aby sprawą zajmował się specjalny zespół w Senacie. Nie będzie on miał jednak takich uprawnień jak sejmowa komisja śledcza – wskazuje Hanna Gil-Piątek, poseł Polski 2050.
– Powołanie komisji w Senacie nic nie da, dlatego że ona, podobnie jak w tej chwili obradujący zespół np. do spraw afery Getback, będzie tylko zespołem, który nie będzie miał kompetencji śledczych – podkreśla Hanna Gil-Piątek.
Wicepremier Jarosław Kaczyński, odnosząc się do tzw. afery Pegasusa, sugeruje w wywiadzie dla tygodnika „Sieci” związki senatora Krzysztofa Brejzy z tzw. aferą inowrocławską. Sprawa dotyczy wyłudzania pieniędzy z budżetu urzędu miasta Inowrocławia za pomocą lewych faktur. Chodzi o lata 2015-2017.
– Żaden Pegasus, żadne służby, żadne jakieś tajnie pozyskane informacje nie odgrywały jakiejkolwiek roli w kampanii wyborczej w roku 2019. Przegrali, bo przegrali. Nie powinni dziś szukać takich usprawiedliwień. Wszystkie opowieści pana Brejzy są puste. Nic takiego nie miało miejsca. Przypominam, że on sam pojawia się w sprawie inowrocławskiej w poważnym kontekście, jest tam podejrzenie poważnych przestępstw. Z wyborami nie miało to nic wspólnego – mówi Jarosław Kaczyński.
Za te słowa senator Krzysztof Brejza zapowiedział złożenie pozwu przeciwko wicepremierowi Jarosławowi Kaczyńskiemu.
– Opozycja jest od tego, żeby zmyślać różne rzeczy. Zmyślają, że systemy operacyjne były używane do kampanii wyborczej. Tak nie było. Nie były używane w celach politycznych, tylko dla śledzenia przestępców – wskazuje Ryszard Terlecki.
Opozycja próbuje wykorzystać sprawę do celów politycznych – akcentuje Mariusz Sieraczkiewicz, socjolog.
– Opozycja robi wszystko, żeby zainteresować społeczeństwo i pokazać, jaka ekipa rządząca jest niedobra. Póki co opozycji nie za bardzo to się udaje – podkreśla Mariusz Sieraczkiewicz.
Eksperci przypominają, że kontrole rozmów czy korespondencji przez służby specjalne zawsze przeprowadzane jest za zgodą sądu – mówi Sebastian Trojak, ekspert ds. bezpieczeństwa.
– Uważam, że te tematy w ogóle nie powinny być przedmiotem dyskursów, rozmów publicznych. To jest igranie bezpieczeństwem narodowym. Tego typu dyskusje nie powinny mieć miejsca – podsumowuje Sebastian Trojak.
Wnioski w sprawie powołania komisji śledczej w sejmie oraz specjalnego zespołu w Senacie Platforma Obywatelska chce złożyć już w tym tygodniu.
TV Trwam News



