fot. PAP/Jakub Kamiński

Związkowcy „Solidarności” w Ministerstwie Zdrowia

Związkowcy NSZZ „Solidarność” Ochrony Zdrowia podkreślają w siedzibie Ministerstwa Zdrowia, że chcą od rządu konkretów. Cztery przedstawicielki „Solidarności” przebywają w siedzibie resortu od wczorajszego popołudnia, gdy zakończyło się spotkanie Zespołu Trójstronnego ds. Ochrony Zdrowia i zapowiedziały, że z ministerstwa nie wyjdą, aż poinformują premier o problemach pracowników.

W nocy odbyły się rozmowy związkowców z szefem gabinetu politycznego premier Elżbietą Witek i ministrem zdrowia Konstantym Radziwiłłem – mówi przewodnicząca Krajowego Sekretariatu Służby Zdrowia NSZZ „Solidarność” Maria Ochman.

Otrzymaliśmy zaproszenie do premier Szydło na za tydzień. Jesteśmy wdzięczni za to zaproszenie, ale bylibyśmy jeszcze bardziej wdzięczni, gdyby to mogło nastąpić wcześniej. Nie chcemy ściągać tzw. posiłków. Nie zależy nam na rozróbie i mamy świadomość, że po ośmiu latach destrukcji rządu PO-PSL nie będzie cudu. Jednak musi być przynajmniej jakiś punkt zaczepienia, jakaś nadzieja i propozycja rozwiązania problemu – wskazuje Maria Ochman.

Związkowcy domagają się m.in. podwyżki wynagrodzeń wszystkich pracowników zatrudnionych w placówkach ochrony zdrowia i przyspieszenia prac nad ustawą o minimalnym wynagrodzeniu w ochronie zdrowia.

Chcą także przygotowania i uchwalenia ustawy o sieci szpitali, zwiększenia finansowania Państwowego Ratownictwa Medycznego oraz utrzymania dotychczasowych zadań Państwowej Inspekcji Sanitarnej.

 

RIRM

drukuj