Wpisy

[TYLKO U NAS] Dr M. Sutkowski o opiece koordynowanej: To jest rozwiązanie, które nie będzie w każdej przychodni, bo jest to rozwiązanie fakultatywne, czyli nie wszyscy lekarze będą mieć opiekę koordynowaną

Na początku opieka koordynowana będzie sprawowana na papierze. Nie będzie tak dlatego, że lekarz rodzinny nie chce sprawować tej opieki, tylko dlatego, że nie wszyscy jesteśmy do tego przygotowani. Lekarz na pewno jest od leczenia, a lekarz rodzinny od koordynowania opieki, dlatego że najlepiej zna swojego pacjenta i jego potrzeby (…). To jest rozwiązanie, które nie będzie w każdej przychodni, bo jest to rozwiązanie fakultatywne, czyli nie wszyscy lekarze będą mieć opiekę koordynowaną. Duże przychodnie sobie poradzą, bo tam blisko jest specjalista, badania dla chorego. Natomiast jeśli chodzi o małe przychodnie na wsi czy w małych miejscowościach, to będą kłopoty z opieką koordynowaną – mówił dr Michał Sutkowski, prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

W Polsce brakuje pielęgniarek i położnych

Na tysiąc mieszkańców naszego kraju przypada pięć pielęgniarek, tymczasem średnia w Unii Europejskiej to dziewięć. Ministerstwo Zdrowia zapowiada podwyżki, które mają zachęcić do wyboru tego zawodu. Resort liczy, że sytuację w szpitalach poprawią pielęgniarki z Ukrainy. 

A. M. Siarkowska dla „Naszego Dziennika”: Kluczowe jest nie tyle wdrażanie kolejnych nieefektywnych, a szkodliwych społecznie obostrzeń, ile raczej skoncentrowanie się na poprawie sprawności służby zdrowia

Kluczowe jest nie tyle wdrażanie kolejnych nieefektywnych, a szkodliwych społecznie obostrzeń, ile raczej skoncentrowanie się na poprawie sprawności służby zdrowia. Tak aby każdy pacjent – niezależnie od statusu szczepiennego – mógł liczyć na pomoc lekarską już od wczesnej fazy choroby. Docierają do mnie informacje, (…) że osoby niezaszczepione, które mają objawy choroby i zgłaszają się do lekarza, są przed zbadaniem kierowane na testy. Z chwilą pozytywnego wyniku nie są badane przez lekarza, lecz kierowane na izolację domową z poleceniem, by w przypadku istotnego pogorszenia stanu zdrowia wzywały karetkę pogotowia. Ten mechanizm powoduje, że osoby chore częstokroć przez kilka dni pozostają zamknięte w domach bez żadnej pomocy lekarskiej, czekając na to, gdy ich stan zdrowia pogorszy się na tyle, że będą się kwalifikowały do hospitalizacji – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” poseł Anna Maria Siarkowska, przewodnicząca Parlamentarnego Zespołu ds. Sanitaryzmu.