Trwa referendum pracownicze na temat połączenia szpitali w Mysłowicach i Jaworznie
W Szpitalu nr 2 w Mysłowicach rozpoczęło się dziś referendum pracownicze na temat planów połączenia placówki ze szpitalem w Jaworznie. Inicjatorami referendum są organizacje związkowe działające w mysłowickim szpitalu. Głosowanie odbywa się w dwóch turach każdego dnia.
Droga do połączenia szpitali w Mysłowicach oraz Jaworznie została otwarta w kwietniu, gdy prezydenci obu miast podpisali list intencyjny w sprawie współpracy prowadzącej do konsolidacji placówek.
Dotąd nie padły twarde deklaracje dotyczące połączenia szpitali, ale związkowcy obawiają się, że sprawa może być już przesądzona.
Pacjenci mogą stracić możliwość leczenia na miejscu, a personel pracę – mówi Anna Pakulska, wiceprzewodnicząca „Solidarności” w mysłowickim szpitalu.
– Tego obawiają się pracownicy i mieszkańcy, co niejednokrotnie było podkreślane na sesjach, w rozmowie z prezydentem. Nikt tego nie chce, bo – jak mówi ustawa – konsolidacja to nic innego, jak likwidacja naszego szpitala. Wśród pracowników i mieszkańców są tylko i wyłącznie obawy przed tym, co będzie. Dlatego zorganizowaliśmy referendum, aby pracownicy mogli się wypowiedzieć na ten temat. Jak podliczymy wszystkie głosy, będziemy chcieli umówić się z prezydentem i poprosić go o wzięcie pod uwagę wyniku referendum – wskazują Anna Pakulska.
Włodarze Jaworzna i Mysłowic uzgodnili powołanie zespołu eksperckiego, który przeanalizuje sytuację ekonomiczną obu placówek i opracuje plan ewentualnej fuzji.
Anna Pakulska przekazuje, że podczas pierwszego spotkania związkowcy odmówili podpisania oświadczeń o poufności. Gdybyśmy to zrobili, przez pięć lat nie moglibyśmy przekazać pracownikom żadnej informacji, mielibyśmy zamknięte usta – wyjaśniła wiceprzewodnicząca „Solidarności” w mysłowickim szpitalu.
RIRM



