Prawo i Sprawiedliwość zorganizowało Szczyt Medyczny – miliony Polaków w kolejkach, szpitale ograniczają badania
Potrzebna jest systemowa reforma służby zdrowia – taki wniosek słychać ze zorganizowanego przez opozycję Szczytu Medycznego. Tymczasem szpitale mierzą się ze zmianami finansowania diagnostyki i przekładają terminy badań.
Uniwersyteckie Centrum Kliniczne w Gdańsku przeprasza, ale jest zmuszone zmienić terminy tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego. Powodem jest ograniczenie przez NFZ finansowania badań diagnostycznych. O tym i innych problemach dyskutowano podczas Szczytu Medycznego zorganizowanego przez Prawo i Sprawiedliwość.
Kandydat PiS na premiera, Przemysław Czarnek, przywołał dane: ponad 5 mln Polaków czeka w kolejce do lekarzy.
– Na kolonoskopię, czyli jedno z najważniejszych badań profilaktycznych raka jelita grubego, czeka 224 tysiące pacjentów. Średni czas oczekiwania to 235 dni – zauważa Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera.
NFZ płaci szpitalom tylko część środków za nadwykonania z ubiegłego roku, które dotyczą badań takich jak: gastroskopia, kolonoskopia, rezonans magnetyczny i tomografia komputerowa. To pogłębia zadłużenie szpitali i ogranicza dostęp do badań w tym roku, badań wykrywających m.in. nowotwory. Zmiana bulwersuje Piotra Mateja, dyrektora Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej.
– Dzisiaj ktoś mi nakazuje, że mam się cieszyć, że będę miał rozliczone świadczenie, bo pacjent jest w diagnostyce leczeń onkologicznych. Nie, ja chcę odwrotnie. Ja nie chcę tam pacjentów, ja chcę odpowiednią, wcześniejszą diagnostykę – mówi Piotr Matej.
To niejedyne cięcia, którymi władza próbuje ratować budżet NFZ, w którym brakuje ponad 20 mld złotych – mówi Maria Ochman z „Solidarności” Służby Zdrowia.
– Szokiem dla nas było, jak zobaczyliśmy pismo minister zdrowia do ministra finansów, w którym likwiduje „dobry posiłek” w szpitalu. Jedzenie to jest też element terapii – zauważa Maria Ochman, przewodnicząca Krajowej Sekcji Służby Zdrowia NSZZ „Solidarność”.
Szczyt Medyczny pozwolił szerzej spojrzeć na zdrowie Polaków. Doradca prezydenta, prof. Piotr Czauderna, wskazywał, że pilnego działania potrzebuje też polska demografia.
– Jak ja zaczynałem swoją karierę jako chirurg dziecięcy, to rocznie w Polsce rodziło się 700 tysięcy dzieci. W zeszłym roku to było niecałe 230 tysięcy i my od tego absolutnie nie uciekniemy – alarmuje prof. Piotr Czauderna.
Niska dzietność oznacza starzejące się społeczeństwo. Mniej dzieci to mniej przyszłych podatników, mniej wpływów do NFZ i coraz więcej osób starszych, które będą wymagały opieki. Służba zdrowia potrzebuje pilnej, systemowej reformy – mówi Krystyna Ptok, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.
– Musimy to przede wszystkim zrobić ponad podziałami politycznymi. Zdrowie Polaków nie powinno być kartą przetargową dla którejkolwiek opcji politycznej – dodaje.
Taką reformę przygotuje specjalny zespół Przemysława Czarnka.
– Będzie to zespół, który przygotuje ramy prawne reformy służby zdrowia ze szczególnym uwzględnieniem jednoznacznego oddzielenia prywatnej od publicznej służby zdrowia – mówi.
W czwartek Sejm zajmie się wnioskiem opozycji o odwołanie minister zdrowia, Jolanty Sobierańskiej-Grendy.
TV Trwam News



