fot. pixabay.com

Kolejny zamach na polskie lasy. PiS wprowadza tylnymi drzwiami prywatyzację Lasów Państwowych?

Specustawa, która zezwala za dwa lata na zmianę gruntów Lasów Państwowych w Jaworznie i Stalowej Woli na inne grunty Skarbu Państwa – to jeden z punktów, którym zajął się w środę Senat. Specustawę krytykują leśnicy.

Pod koniec lipca Sejm uchwalił ustawę, zgodnie z którą będzie można zamienić tereny należące do Lasów Państwowych w Jaworznie i Stalowej Woli na inne nieruchomości będące własnością Skarbu Państwa. Plany dotyczące Jaworzna już są. To tu ma powstać fabryka polskich samochodów elektrycznych Izera. Produkcją aut ma zająć się spółka ElectroMobility Poland.

Ustawę chwali senator PiS Janina Sagatowska.

– To jest szansa, dlatego że Stalowa Wola nie ma w tej chwili metra kwadratowego, gdzie mogłaby prowadzić, uruchamiać czy przyjmować inwestorów, uruchamiać przemysł – wskazała.

Ustawą zajął się Senat. Większość senatorów nie popiera tego rozwiązania, w tym Stanisław Gawłowski.

– Jest to psucie prawa, ryzyko prywatyzacji lasów, szkody dla środowiska, ogromne straty dla budżetu – wyjaśnił. 

Ustawy nie popierają także politycy PSL i Lewicy. Zarzucają oni partii rządzącej wprowadzanie tylnymi drzwiami prywatyzacji Lasów Państwowych.

– Obawiamy się, że w tej ustawie jest jakieś drugie dno, że to jest chęć wykarczowania tysięcy hektarów i że to nie będzie tylko wykorzystane do tej sytuacji, ale to będzie nagminnie używane, dlatego nie możemy poprzeć tej ustawy – ocenił Władysław Kosiniak-Kamysz, przewodniczący PSL.

W Polsce jest tyle terenów, że nie trzeba wycinać lasów i fabryki akurat w tamtych okolicach spokojnie mogą powstać w innym miejscu – powiedział Dariusz Wieczorek, poseł Lewicy.

Warto jednak przypomnieć, że już w czasie rządów PO-PSL podejmowane były próby prywatyzacji Lasów Państwowych. To wtedy zaczęła się batalia o lasy. Z inicjatywy prof. Jana Szyszko przeciwko prywatyzacji lasów od 2010 r. zbierane były podpisy. W ciągu pięciu miesięcy zebrano ich ponad 2 miliony. W rezultacie do prywatyzacji nie doszło. Obecnie procedowana specustawa nie ma na celu degradacji lasów – przekonuje senator Janina Sagatowska.

– Ustawa jest bardzo korzystna i naprawdę nie zagraża ani lasom, ani innej jakiejś stabilizacji, nawet klimatycznej czy jakiejkolwiek, wręcz przeciwnie. To jest szansa na rozwój – dodała.

Jednak pomysł PiS ws. zamiany gruntów niepokoi leśników – wskazał leśnik, Jacek Mazur.

– W następstwie mogą powstać i inne fabryki na terenie naszego kraju, które ograniczą lesistość. W związku z tym, że my leśnicy dbamy o lasy, odnawiamy je, sadzimy, odnawiamy, to serce nas boli, że te lasy nam się zabiera pod różne inwestycje – wyjaśnił.

Krytyczny stosunek do ustawy ma również przewodniczący prezydenckiej Rady ds. Środowiska, Energii i Zasobów Naturalnych, Paweł Sałek.

Ona idzie wbrew dobremu aktowi prawnemu ustawy o lasach, idzie wbrew nawet konstytucji, jeśli spojrzymy na pewne zapisy, bo tam są działki, które Lasy będą przekazywać, a nie ma działek, które Lasy dostaną. Ustawa idzie wbrew sprawom związanym z prowadzeniem zrównoważonej gospodarki leśnej – stwierdził.

Specustawa dotycząca przekształcenia i zamiany gruntów leśnych na inne grunty w rezultacie może nie uzyskać poparcia większości senackiej.

 

TV Trwam News

drukuj