fot. PAP/EPA

Unia przegrywa geopolityczny mecz z Rosja

Prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili, powiedział,  że Ukraina jest  zawłaszczana przez prezydenta Rosji Władimira Putina. Według niego UE powinna zademonstrować Moskwie, że jest główną siłą w Europie i na Ukrainie, a Ukrainie okazywać solidarność.

Tymczasem znany dziennikarz alarmuje, że Władimir Putin porozumiał się już z Janukowyczem, gwarantując mu pomoc w wysokości ok. 15 miliardów dolarów. W piątek w Soczi doszło do spotkania Wiktora Janukowycza  z Władimirem Putinem. Ukraiński prezydent zatrzymał się w Rosji w drodze powrotnej z Chin, gdzie składał wizytę.

Poseł Witold Waszczykowski, były wiceminister spraw zagranicznych, mówi że UE nie odpowiedziała na prośby ukraińskie by powiększyć pakiet wsparcia, przy ewentualnych podpisaniu umowy stowarzyszeniowej, dlatego nie dziwi, że Janukowycz musiał szukać wsparcia gdzie indziej.

– Janukowycz musiał szukać zabezpieczenia gdzie indziej. Jedyną możliwością jest porozumienie z Rosją. W ten sposób ewentualna Unia Celna, do której Ukraina mogłaby przystąpić nie spowodowałaby wchłonięcia Ukrainy przez Rosję. Chodzi o to, aby Ukraina nie została podporządkowana politycznie. W związku z tym Janukowycz próbuje pewnych porozumień gospodarczych, i jak widać jakieś obietnice ze strony rosyjskiej otrzymuje. Jest to geopolityczna gra z Rosją. Unia niestety nie rozumie tej sytuacji. W Unii nie ma woli politycznej. Unia jest zajęta swoimi utopijnymi planami ratowania strefy euro i przegrywa geopolityczny mecz z Rosja – powiedział Witold Waszczykowski.

Według byłego gruzińskiego prezydenta Rosji uznaje ukraińską pomarańczową rewolucję z 2004 r. za największą porażkę swojej prezydentury. „Teraz chce się zrewanżować i może się posunąć daleko” – zauważył. Tymczasem; opozycja na jutro zwołała wiec narodowy w Kijowie, ma to być kontynuacja wcześniejszych protestów na Majdanie Niepodległości.

Obecne protesty i liderzy ukraińskiej opozycji nie mają niestety tej realnej siły co pomarańczowa rewolucja – stwierdził były wiceminister spraw zagranicznych.

– W ostatnich tygodniach opozycja pokazała swoją siłę, ale nie doprowadziła do sytuacji jaka miała miejsce wiele lat temu, w czasie pomarańczowej rewolucji. Po części wynika to z faktu, że problematyka jest inna. Wtedy chodziło o zmianę władzy, demokratyzację Ukrainy. Teraz problematyka europejska jest problemem, który nie dotyka całego społeczeństwa. Jest młodsza generacja, która wokół tego problemu się koncentruje i jednoczy. Poza tym opozycja nie ma tak znaczących liderów jak dziewięć lat temu. Kliczko jest młodym politykiem, który na scenie politycznej pojawił się niedawno. Nie ma pani Tymoszenko, nie ma polityków, którzy dziesięć lat temu porwali tłumy – wyjaśnił Witold Waszczykowski.

RIRM 

drukuj