fot. PAP

UE odmówi zgody na pomoc publiczną dla PLL LOT?

UE jest niechętna na udzielenie zgody na pomoc publiczną dla LOT-u. W Brukseli oficjalnie prowadzone są negocjacje ws. pomocy publicznej dla polskiego przewoźnika. O sprawie napisał jeden z dzienników.

Z wypowiedzi unijnych polityków wynika, że Unia Europejska jest sceptycznie nastawiona co do skuteczności planu restrukturyzacji LOT. Na początku listopada ub. r. wszczęto postępowanie oceniające, czy przyznanie dla LOT-u 200 mln euro pomocy restrukturyzacyjnej jest zgodne z unijnymi zasadami. KE ma wątpliwości, czy plan restrukturyzacji LOT jest zgodny z wytycznymi UE ws. pomocy dla przedsiębiorstw.

Tymczasem rząd zwraca uwagę, że plan restrukturyzacyjny LOT przynosi lepsze rezultaty niż zakładane. Strata z działalności operacyjnej z ub.r. ma wynieść ok. 20 mln zł, podczas gdy w dokumentach złożonych w czerwcu, w Brukseli była mowa o 142 mln zł – przypomina gazeta.

Ta sytuacja potwierdza zupełny rozgardiasz wokół organizacji transportu lotniczego w Polsce – mówi poseł Andrzej Adamczyk, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Infrastruktury.

– To nie tylko problem braku wspólnej koncepcji rozbudowy lotnisk, a także wspólnej koncepcji realizacji inwestycji w mniejszych skupiskach, aniżeli w aglomeracjach – Warszawa, Gdańsk, Kraków. To również brak koncepcji co do nowego lotniska krajowego. Co więcej, to brak koncepcji na LOT, ale to również brak planu, jak walczyć o przetrwanie i pobudzenie do normalnej aktywności przedsiębiorstwa przewozowego, jakim są Linie Lotnicze LOT – zwrócił uwagę Andrzej Adamczyk.

Rząd snuje przypuszczenia, co do dalszych postanowień UE ws. pomocy dla LOT-u, zamiast konkretnych informacji. „To niedopuszczalne i prowadzi do destabilizacji” – dodaje poseł.

 – Dzisiaj minister skarbu powinien odpowiedzieć wprost: wiemy, jesteśmy pewni, prowadziliśmy negocjacje, prowadzimy negocjacje w Brukseli – stąd jednoznaczna odpowiedź. Nie grozi nam żaden protest, nie grozi nam wstrzymanie pomocy publicznej dla LOT-u. Dzisiaj minister skarbu odpowiada, że prawdopodobnie nic się nie dzieje. Co to oznacza? To oznacza, że strona rządowa, odpowiedzialni ministrowie nie wiedzą, na czym stoją. Nie wiedzą, jakie są punkty odniesienia, co można przyjąć za pewnik, a jest tylko i wyłącznie domniemaniem. Tak zarządzać państwem nie można. Tak zarządzają państwem ci, którzy świadomie doprowadzają do jego demontażu – powiedział poseł Andrzej Adamczyk.

RIRM

drukuj