fot. PAP/Rafał Guz

Uczczono pamięć ofiar ludobójstwa na Wołyniu

11 i 12 lipca 1943 r. Ukraińska Powstańcza Armia dokonała ataku na Polaków zamieszkujących 150 miejscowości na Wołyniu. Był to moment kulminacyjny podczas trwającej fali mordów. Dziś w Warszawie upamiętniono ofiary ludobójstwa, wołając o wciąż zagłuszaną prawdę historyczną.

Centralne uroczystości Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP rozpoczęła  odprawa warty oraz Apel Pamięci Ofiar Ludobójstwa przy Grobie Nieznanego Żołnierza.

Pierwszego masowego mordu na Polakach Ukraińcy dokonali 9 lutego 1943 r. Nasilenie zbrodni nastąpiło w lipcu, gdy wymordowano tysiące naszych rodaków w powiatach włodzimierskim, horochowskim, kowelskim oraz łuckim. Wykorzystano to, że 11 lipca 1943 r. Polacy gromadzili się w kościołach na niedzielnej Mszy św.

– Tam dokonała się gehenna, śmierć wielu naszych rodaków, na ziemi, która od wieków jest polską ziemią. Ta ziemia przyjęła wiele krwi męczenników polskich, o których dzisiaj wielu stara się zapomnieć, albo nawet chce zmienić historie na inną, ażeby zrównać Armię Krajową z UPA albo że była to wojna polsko-ukraińska. Jaka to była wojna polsko-ukraińska? To było zaplanowane i przygotowane ludobójstwo – podkreśla ks. Antoni Moskal.

 Ofiary ludobójstwa do dziś czekają na godne upamiętnienie. Ukazanie pełnej prawdy o mordach dokonanych przez UPA nadal blokowane jest przez stronę ukraińską. Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN miało w tym roku rozpocząć ekshumację polskich żołnierzy i cywilów na terytorium Ukrainy. Do tego jednak nie doszło, bo Ukraińcy chcieli legalizacji pomników UPA w Polsce – legalizacji pomników morderców – wskazuje poseł PiS Andrzej Melak.

– Musimy żyć z każdym z naszych sąsiadów w zgodzie, ale w prawdzie, bo – tak, jak na tym placu w 1979 r. mówił Jan Paweł II – „prawda nas wyzwoli” i „nie bójcie się” – zaznacza polityk.

To na prawdzie należy kształtować charakter kolejnych pokoleń – dodaje.

– Pamięć przekazywana w tradycji narodowej jest najważniejszym elementem trwania Polaków. To dzięki pamięci i tradycji my istniejemy jako zwarty naród, który wie, skąd się wywodzi i dokąd zmierza – podkreśla Andrzej Melak.

 Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP obchodzimy 11 lipca. Tegorocznych centralnych uroczystości nie objęły swoim patronatem władze państwowe.

 TV Trwam News/RIRM

drukuj