[TYLKO U NAS] S. Piotrowicz o negocjacjach ws. wymiaru sprawiedliwości: Kwestie zasadnicze w dalszym ciągu są przedmiotem negocjacji

Można powiedzieć, że doszliśmy do porozumienia w kwestiach drugorzędnych. Kwestie zasadnicze w dalszym ciągu są przedmiotem negocjacji – powiedział w poniedziałkowych „Aktualnościach Dnia” na antenie Radia Maryja o negocjacjach ws. reformy sądownictwa poseł Prawa i Sprawiedliwości Stanisław Piotrowicz.

Polityk odbył do tej pory dwa spotkania z doradcą prezydenta Andrzeja Dudy Pawłem Muchą. Kilkugodzinne negocjacje nie oznaczają jednak ostatecznego porozumienia. Poseł PiS wskazywał, że do pełnego ustalenia wyglądu reformy brakuje kompromisu w najważniejszych kwestiach.

– Jesteśmy po dwóch dniach długich rozmów. Można powiedzieć, że doszliśmy do porozumienia w kwestiach drugorzędnych. Kwestie zasadnicze w dalszym ciągu są przedmiotem negocjacji. W szczególności nam – szeroko pojętej prawicy – zależy na tym, żeby reforma była gruntowna i wiązała się także ze zmianami personalnymi. Najważniejsze zmiany w systemie wymiaru sprawiedliwości to reforma Krajowej Rady Sądownictwa oraz Sądu Najwyższego – powiedział Stanisław Piotrowicz.

Przewodniczący komisji sprawiedliwości wyjaśnił też, dlaczego Prawo i Sprawiedliwość dąży do reformy KRS-u i SN.

– Dlaczego Krajowa Rada Sądownictwa? Dlatego, że to jedyny organ, który na mocy Konstytucji jest upoważniony do występowania z wnioskiem o nominacje dla sędziów wszystkich szczebli w wymiarze sprawiedliwości – od sędziego w sądzie rejonowym do sędziego w Sądzie Najwyższym. To KRS rozpatruje konkursy na te stanowiska i przedstawia kandydata prezydentowi, oczekując wręczenia nominacji – podkreślił.

– Dlaczego ważna jest reforma Sądu Najwyższego? Dlatego, że kształtuje on orzecznictwo wszystkich sądów poprzez własne orzeczenia. On też dokonuje wykładni niektórych przepisów prawa. Przede wszystkim od postawy SN zależy to, jak zachowują się sędziowie w niższych instancjach. Wszak każdy młody sędzia chce awansować. Chcąc to zrobić, trzeba dostosować się do reguł, które płyną z góry. Chcemy zmiany nie tylko instytucjonalnej i strukturalnej, bo chcemy zreformować SN, ale też zmian personalnych. Chcemy, żeby w SN w znaczącej części znaleźli się ludzie nowi, o innym nastawieniu – nie tacy, którzy uważają się za nadzwyczajnych i przejawiają tendencję panowania nad społeczeństwem. Chcemy doprowadzić do sytuacji, w której sędziowie będą zdawać sobie sprawę z tego, że pełnią służebną rolę wobec narodu i państwa – tłumaczył Stanisław Piotrowicz.

W ocenie posła PiS, KRS stała się organem, który zamiast spełniać swoją służbę, dba o interesy grupy sędziowskiej. Sami sędziowie łamią natomiast niezawisłość polityczną i włączają się w spory, najczęściej po stronie opozycji.

– W skład KRS z urzędu wchodzi minister sprawiedliwości, I prezes SN, prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego, przedstawiciel prezydenta, dwóch senatorów, czterech posłów i piętnastu sędziów, co daje 25 osób. Sędziowie mają zatem zdecydowaną większość. Na naszych oczach sprawdzają się przewidywania profesorów prawa i niektórych sędziów TK, że taki kształt KRS-u może doprowadzić do tego, że KRS przekształci się w organ samorządu sędziowskiego i będzie bronić przywilejów sędziów, a nie troszczyć się o niezależność i niezawisłość sądownictwa, czyli w skrócie: służbę społeczeństwu – zaznaczył Stanisław Piotrowicz.

RIRM

drukuj