fot. facebook.com

Komisja Europejska po raz kolejny próbuje ingerować w polski system sądowniczy

Do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wpłynęła skarga Komisji Europejskiej w sprawie systemu dyscyplinarnego dla sędziów w Polsce. O podjęciu decyzji dotyczącej złożenia jej Bruksela informowała 10 października.

Komisja Europejska chce, by Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej rozpatrzył ją w trybie przyspieszonym. Bruksela argumentuje, że chce chronić polskich sędziów przed kontrolą polityczną. Według niej, nasz system umożliwia ministrowi sprawiedliwości – za pośrednictwem mianowanych przez niego rzeczników dyscyplinarnych – doprowadzenie do tego, że przeciw sędziom będą toczyć się długotrwałe postępowania dyscyplinarne. Ponadto ma wpływać na prawo sędziów do obrony.

Sprawę komentował na antenie radiowej Trójki wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha. Jego zdaniem nie ma żadnych podstaw do tego, by skarga Komisji Europejskiej była uwzględniona przez unijny Trybunał.

– Rzecz jest niezwykle uznaniowa, jeżeli na podstawie bardzo ogólnych przepisów z powołaniem na niezawisłość sędziowską próbuje się ingerować  w zakres wewnętrznej regulacji krajowej, która jest przyjęta zgodnie z procedurą i nie została zakwestionowana na gruncie prawa krajowego. W moim przekonaniu nie mamy tutaj do czynienia z jakimkolwiek naruszeniem prawa europejskiego – powiedział minister Paweł Micha.

Prezydencki minister zwrócił też uwagę, że polski rząd konsekwentnie podnosi w korespondencji z Komisją Europejską, iż kwestie dotyczące organizacji wewnętrznego co do odpowiedzialności dyscyplinarnej czy organizacji wymiaru sprawiedliwości to są kompetencje przypisane poszczególnym państwom członkowskim.

RIRM

drukuj