[TYLKO U NAS] W. Waszczykowski: Nie można wykluczyć, że Izrael chciał wykorzystać atmosferę, jaka panuje w Polsce wokół ustawy 447

Dobrze się stało, że do spotkania z delegacją rządu Izraela ostatecznie nie doszło. Oczywiście nie można wykluczyć, że Izrael poprzez zmianę swojego składu osobowego chciał wykorzystać atmosferę, jaka panuje w Polsce wokół ustawy 447 mówił w poniedziałkowym wydaniu „Polskiego punktu widzenia” na antenie TV Trwam Witold Waszczykowski, były minister spraw zagranicznych.

Jak poinformowało w poniedziałkowym komunikacie na Twitterze Ministerstwo Spraw Zagranicznych, polski rząd odwołał wizytę delegacji rządu Izraela w Warszawie. Taka decyzja była spowodowana zmianą składu osobowego strony izraelskiej, co mogło sugerować, że zamiast tematyki kulturalnej, rozmowy koncentrowałyby się tylko i wyłącznie wokół kwestii restytucji mienia żydowskiego [więcej tutaj].

Jeśli zmieniono agendę rozmów, to znaczy, że po naszej stronie również należałoby dopasować i przygotować się do takiego charakteru spotkania. Widocznie nikt z dnia na dzień nie był gotowy, aby podjąć taką rozmowę. W związku z tym dobrze się stało, że do tego spotkania nie doszło. Być może nie dojdzie do niego w ogóle – zaznaczył Witold Waszczykowski.

Oczywiście nie można wykluczyć, że Izrael chciał wykorzystać tę atmosferę, jaka panuje w Polsce wokół ustawy 447. My natomiast wielokrotnie podkreślaliśmy, że dyskusji w tym temacie nie podejmiemy, ponieważ rozmowy w naszym kraju na ten temat są w tym momencie histerią. Ta ustawa nie ma bowiem żadnych skutków prawnych – zwrócił uwagę gość TV Trwam.

Jak dodał, w tej kwestii dochodzi jeszcze problem tzw. mienia bezspadkowego, które ze wszystkimi normami prawnymi przechodzi na Skarb Państwa.

Państwo nie ma obowiązku poszukiwać kogoś, kto mógłby ewentualnie zająć się zagospodarowaniem tego mienia. Oczywiście może je potem sprzedać. Tutaj organizacje diaspory żydowskiej niektóre też z Izraela sugerują, że być może część tego mienia bezspadkowego mogłaby zasilać fundusze organizacji np. osób socjalnych, które przetrwały Holocaust, ale są teraz w trudnym położeniu materialnym. Jest to swego rodzaju miękki lobbing na rzecz stworzenia takiego mechanizmu – powiedział były minister spraw zagranicznych.

My uważamy, że na razie nie stać nas na tworzenie takich funduszy, ponieważ jesteśmy za biedni. Większość mienia, które zostało wtedy niesłusznie zabrane, należy się Polakom. 85 procent uprawnionych do tego, aby uzyskać rekompensatę za utracone mienie, to są Polacy – akcentował Witold Waszczykowski.

Według zapowiedzi rządu, w połowie maja mamy poznać szczegóły zmian w prawie, które mają uchronić Polskę przed wypłatą jakichkolwiek odszkodowań wojennych.

RIRM

drukuj