fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Prof. M. Piotrowski: Osoby, które nawoływały do Brexitu, teraz nie biorą za to odpowiedzialności

Wielu brytyjskich polityków, którzy byli przeciwko wyjściu, teraz wprowadza Bexit w życie. Na tym polega ich problem – mówił w środę na antenie Radia Maryja w audycji „Aktualności dnia” europoseł Mirosław Piotrowski.

Izba Gmin odrzuciła wczoraj projekt „rozstania” Wielkiej Brytanii z Unią Europejską. Dzisiaj natomiast odbędzie się głosownie nad tzw. twardym Brexitem.

Jak wskazał prof. Mirosław Piotrowski, „sytuacja jest labilna i nikt nie wie, co się zdarzy”.

– Przemawiający Brytyjczycy – m.in. Nigel Farage – są dzisiaj niemal pewni, że to głosowanie zakończy się fiaskiem, oraz że Izba Gmin zagłosuje przeciw wyjściu z UE bez umowy. Kolej rzeczy jest taka, że Brytyjczycy będą prosić o przedłużenie okresu namysłu (na podstawie art. 50), albo rozpiszą kolejne referendum, do czego zachęcali niektórzy europejscy politycy – mówił eurodeputowany.

Dodał, że Brytyjczycy jego frakcji (ECR) „uważają prywatnie, że rząd brytyjski poprosi o przedłużenie tego okresu wyjścia Wielkiej Brytanii z UE”. Przypomnę, że Brytyjczycy mieli wyjść z UE do 29 marca (to już za dwa tygodnie). Brytyjscy politycy twierdzą, że poproszą o przedłużenie do końca maja albo czerwca – kontynuował.

– Jeśli potrzebowaliby więcej czasu, to będzie to jeszcze większy problem z tego względu, że jeśli poproszą o przedłużenie do grudnia, to w międzyczasie mamy wybory do PE, i te wybory w takim wypadku zostaną również przeprowadzone w Wielkiej Brytanii. To komplikuje sytuację w całej UE, ponieważ miejsce po Brytyjczykach są już rozdzielone – Polska dostała jeden mandat więcej. Więc jeśli Brytyjczycy wystartują, to powstanie problem prawny – tłumaczył.

Gość Radia Maryja podkreślił także, iż „zdaniem osób, które stały na czele kampanii brexitowej – m.in. Nigela Farage’a – Theresa May prowadzi taką politykę, aby Wielka Brytania ostatecznie nie wyszła z UE”.

– Przed kilkoma miesiącami mówiłem, że (…) sytuacja Wielkiej Brytanii jest kuriozalna z tego względu, że osoby, które nawoływały do tego, aby Wlk. Brytania wyszła z UE (…), teraz nie biorą za to odpowiedzialności – powiedział.

Theresa May, która teraz stoi na czele rządu, osobiście była przeciwko wyjściu.

– Wielu brytyjskich polityków, którzy byli przeciwko wyjściu, teraz wprowadza Bexit w życie – na tym polega ich problem. Z jednej strony obywatele zagłosowali i Wielka Brytania powinna wyjść, ale z drugiej strony politycy tak przeprowadzają ten proces, aby ostatecznie Wlk. Brytania mogła zmienić zdanie – zaznaczył.

– Nigel Farage miał dzisiaj nadzieję, że jest to jego przedostatnie wystąpienie na sesji plenarnej, ponieważ ostatnie będzie przed wyjściem, ale oczywiście dopuszczał możliwość, nawet był przekonany, że ten termin się przedłuży i – jak sam stwierdził – Theresa May 21-22 marca będzie „błagać” unijnych polityków o przedłużenie Brexitu – mówił Mirosław Piotrowski.

Całą rozmowę z prof. Mirosławem Piotrowskim w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj