fot. wikipedia

[TYLKO U NAS] J. Dziedziczak: W PE chcę przede wszystkim zajmować się obroną dobrego imienia Polski

Uważam, że mandat na posła do Parlamentu Europejskiego może być doskonałym narzędziem do walki o nasze interesy w wymiarze obrony dobrego imienia Polski, do walki z tym kłamliwym stereotypem, niezwykle haniebnym – „polskie obozy koncentracyjne” bądź też oskarżaniu nas za zbrodnie popełnione w czasie II wojny światowej – zaznaczył w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja Jan Dziedziczak, kandydat na posła do PE z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. 

W sobotę o godz. 12.00 odbędzie się konwencja PiS w Poznaniu z udziałem m.in. prezesa partii Jarosława Kaczyńskiego i premiera Mateusza Morawieckiego.

Jest to znakomita okazja, żeby rozmawiać o tym, co chcemy zrobić w Parlamencie Europejskim, o tym, czym powinniśmy się zajmować w PE – powiedział Jan Dziedziczak.

To okazja do przedstawienia naszych kandydatów na posłów do Parlamentu Europejskiego. Głos zabierze „jedynka” PiS z Wielkopolski prof. Zdzisław Krasnodębski. Będą również wszyscy najważniejsi politycy Prawa i Sprawiedliwości – zaznaczył Dziedziczak, który z Wielkopolski do PE będzie kandydował z ostatniej pozycji na liście.

W Parlamencie Europejskim chcę przede wszystkim zajmować się obroną dobrego imienia Polski – zadeklarował rozmówca Radia Maryja.

Chcę – poza podstawowymi obowiązkami europosła – walczyć z kłamliwym stwierdzeniem „polskie obozy koncentracyjne”, a także innymi kłamliwymi stereotypami na temat Polski, tj. rzekomej winy Polaków w czasie II wojny światowej – powiedział Jan Dziedziczak.

Uważam, że mandat na posła do PE może być doskonałym narzędziem do walki o nasze interesy w wymiarze obrony dobrego imienia Polski – dodał.

To doskonałe narzędzie do walki z tym kłamliwym stereotypem, niezwykle haniebnym – „polskie obozy koncentracyjne” bądź też oskarżaniu nas za zbrodnie popełnione w czasie II wojny światowej. Poseł do PE jeżeli jest zdeterminowany do pracy w tym wymiarze, ma szereg narzędzi – pokazywanie wystaw o II wojnie światowej, organizowanie konferencji, sympozjów. Chciałbym, aby jeden z mandatów do PE dla Polski był w pełni wykorzystany właśnie w tych sprawach. Jako że byłem wiceministrem spraw zagranicznych odpowiedzialnym za tę kwestię, wiem, jak to zrobić i jestem zdeterminowany, żeby skutecznie tę politykę tam prowadzić – zaznaczył Jan Dziedziczak.

RIRM

drukuj