fot. Monika Bilska

[TYLKO U NAS] Dr Z. Kuźmiuk: Postaramy się o to, aby środki z UE na rolnictwo były procentowo większe

„Postaramy się o to, aby środki na wspólną politykę rolną – drugą co do ważności politykę unijną – przypadające dla Polski procentowo były większe niż w obecnej perspektywie finansowej” – powiedział na antenie Radia Maryja w audycji „Aktualności dnia” europoseł Prawa i Sprawiedliwości dr Zbigniew Kuźmiuk.

W sobotę w Kadzidle k. Ostrołęki odbyła się konwencja Prawa i Sprawiedliwości dot. rolnictwa. Obecny tam dr Zbigniew Kuźmiuk wyjaśnił, że „przedstawiona została tam tzw. rolnicza piątka prezesa Kaczyńskiego, która jest niesłychanie ważna”.

– Wieś i rolnictwo w programie PiS-u odgrywa ogromnie ważną rolę. W związku z tym rozmawialiśmy głównie o środkach europejskich z przyszłej perspektywy finansowej. Można powiedzieć, że rozpoczęły się negocjacje w tej sprawie. Zarówno prezes Jarosław Kaczyński, premier Mateusz Morawiecki, jak i minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski mówili o tym, z jakiego rodzaju programem idziemy w wyborach do Unii Europejskiej. To jest m.in. chęć, aby środki były możliwie jak największe. (…) Postaramy się o to, aby środki na wspólną politykę rolną – drugą co do ważności politykę unijną – przypadające dla Polski procentowo były większe niż w obecnej perspektywie finansowej, żeby środki z tzw. drugiego filara przeznaczone na rozwój gospodarstw rolnych czy przetwórstwo były wyższe niż dotychczas – wymieniał gość Radia Maryja.

Europoseł PiS powiedział, że „Jarosław Kaczyński przedstawił dwa programy oparte na dobrostanie zwierząt. To jest dotacja do tucznika chowanego w warunkach dobrostanu, czyli – jak to się odbywa w praktyce – na ściółce oraz krów, które są wypasane w okresie letnim na pastwiskach”.

– To może dotyczyć małych i średnich gospodarstw, które mają niedużo trzody chlewnej albo bydła, więc chodzi o to, żeby poprawić dobrostan zwierząt. Co więcej, doprowadzić do tego, aby żywność przetwarzana w gospodarstwach rolnych i sprzedawana bezpośrednio konsumentom była wyższej niż do tej pory jakości i żeby tym samym zainteresować mniejszą produkcją rolną pewną część rolników, dla których produkcja była do tej pory nieopłacalna, bo rzeczywiście hodowla kilkunastu tuczników rocznie czy kilku krów mlecznych mogła być nieopłacalna. W ten sposób staramy się podnieść jej atrakcyjność i zainteresować tą produkcją ludzi, którzy czasami już od tej produkcji odeszli – zaznaczył.

Polityk przypominał, że „UE mocno naciska, aby rolnictwo realizowało postulaty na rzecz ochrony klimatu, więc jeśli proponujemy tego rodzaju wsparcie dla gospodarstw drobnych, przetwórstwa lokalnego, to np. tego rodzaju zwierzęta nie będą wożone na ubój po 200 czy 500 km, tylko ten przerób zostanie zorganizowany w otoczeniu rolnika”.

– Zwierzęta nie będą hodowane w stresie, będzie lepszej jakości mięso i będzie lepszej jakości żywność. Właśnie wprowadziliśmy zasadę, że rolnik może sprzedać bez podatku bezpośrednio konsumentom wyprodukowaną i przetworzoną przez siebie żywność za kwotę 40 tys. zł rocznie. Przy większej sprzedaży obowiązuje 2 proc. podatek. Teraz proponujemy, aby ta żywność była oparta o surowce wysokiej jakości. To jest więc uzupełnienie tych propozycji – powiedział europoseł.

Cała rozmowa z dr. Zbigniewem Kuźmiukiem dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj