[TYLKO U NAS] A. Bujara: Międzynarodowi pracodawcy w Polsce nie szanują pracowników

Niestety skoro mamy takich pracodawców w Polsce, a mówimy szczególnie o tych międzynarodowych, którzy tak a nie inaczej traktują pracowników, to po wprowadzeniu ustawy ograniczającej handel w niedzielę kontrole Państwowej Inspekcji Pracy są niezbędne – powiedział Alfred Bujara.

Przewodniczący sekcji krajowej pracowników handlu NSZZ „Solidarność”, który był gościem wtorkowego programu „Polski punktu widzenia” w TV Trwam, zauważył, że gdybyśmy żyli w jednym z krajów Europy Zachodniej, to nie byłoby takich dyskusji na temat omijania tej ustawy.

Ktoś powiedział, że Polak potrafi, ale zobaczmy, kto to robi. To robi management korporacji międzynarodowych, owszem Polacy, ale służący tym korporacjom. Robią to za duże pieniądze. Dysproporcja płac jest w tym wypadku bardzo duża. Pracownicy są nieszanowani, jest ich za mało. W Polsce pracownicy wykonują taką pracę, którą na Zachodzie w tej samej korporacji wykonuje nawet czterech pracowników – akcentował przedstawiciel „Solidarności”.

Jak wskazywał Alfred Bujara, jest wiele niejasności związanych z interpretacją ustawy o zakazie handlu w niedziele.

Dziwi mnie, że pan prezydent Gdańska przekwalifikował galerię przy dworcu w Gdańsku Wrzeszczu na dworzec PKP. To jest działanie przeciwko pracownikom, na siłę zmuszając ich do pracy. Słyszałem, iż pan dyrektor tej galerii mówił, że „od jutra będę już dyrektorem dworca”. Komu pan prezydent Paweł Adamowicz chce zrobić na złość? […] Tak naprawdę to jest działanie nieetyczne – podkreślał przewodniczący sekcji krajowej pracowników handlu NSZZ „Solidarność”.

Alfred Bujara mówił, że pomysły pracodawców przechodzą ludzką wyobraźnię. Twierdzą oni na przykład, że w niedzielę będą mogli pracować wolontariusze, co jest nieprawdą. Innym pomysłem są tzw. showroomy. Ich funkcjonowanie miałoby polegać na tym, że w niedzielę będą otwierane sklepy tylko w celu przedstawienia na wystawie towarów. Klient zaś będzie mógł dokonać zakupu za pomocą internetu i odebrać towar np. w skrytce.

W trakcie prac nad ustawą nie wykonano notyfikacji z Komisją Europejską w sprawie zakupów przez internet. Dlatego apeluję do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej o to, żeby podjęto takie działania. Kiedy takich działań nie będzie, to cała ustawa nie ma sensu (ostrzegają nas przed tym koledzy z Austrii i Niemiec). Może dojść do tego, że na zapleczach dużych sieci, w magazynach, pracownicy zaczną być zmuszani do pracy i pakowania tych paczek, które potem kurierzy będą rozwozić lub sami klienci odbierać – wskazywał szef handlowej „Solidarności”.

Jak mówił Alfred Bujara, jest to szczególnie niebezpieczne, ponieważ w tej chwili nie ma możliwości prawnej ani organizacyjnej, aby ograniczyć kupowanie przez internet.

Przy okazji tematu ograniczenia handlu w niedzielę dużo mówiło się, że ustawę będzie można obchodzić przez otwarcie sieci handlowych przy stacjach benzynowych. Alfred Bujara nie widzi w tym przypadku aż tak dużego problemu. Nie ma możliwości (koniunktury) na to, żeby chociażby stworzyć parkingi na kilkaset samochodów przy tych stacjach.

Ustawa, która zaczęła obowiązywać 1 marca, jest objęta ochroną przez Państwową Inspekcję Pracy. Główny inspektor zapowiedział, że będą kontrole. W każdym mieście powiatowym będzie przynajmniej jeden kontrolujący z Państwowej Inspekcji Pracy, a w dużych miastach oczywiście będzie ich więcej.

Liczymy na to, że tutaj pracodawcy nie będą się podstawiali poprzez swoje kreatywne pomysły, tylko uszanują to, że mamy taką ustawę. Ustawę, która jest „lajtowa”, bo wprowadza krocząco wolne niedzielę. Wprowadzenie tej ustawy to wielkie osiągnięcie pracowników handlu i związku „Solidarność”. Polska się zmienia i to jest jedna z tych korzystnych zmian. Zobaczmy na Zachodzie, chociażby w Brukseli, która jest ciągle przywoływana, gdzie w tygodniu handel jest zamykany o 18.30, a w niedzielę nikt nie pomyśli o tym, żeby pójść do sklepu, a co dopiero ten sklep otwierać. Mam nadzieję, że te kontrole będą. PIP również uruchamia telefon do kontaktu z osobami, które ewentualnie chciałyby przekazać informację o naruszeniu ustawy – akcentował szef pracowniczej „Solidarności”.

Alfred Bujara zaznaczył, że chociaż ustawa dopiero co zaczyna obowiązywać, to już wiadomo, że będzie potrzebna jej nowelizacja. Najpilniejszą sprawą według niego jest sprecyzowanie sprawy doby pracowniczej. Jak podkreślił przewodniczący sekcji krajowej pracowników handlu NSZZ „Solidarność”, jest sporo pracodawców, którzy cieszą się na nowo wprowadzone przepisy.

Polscy pracodawcy, którzy nas wspierali i są w komitecie, zapewniają, że na pewno nie będą nadużywali tych przepisów. Oni też cieszą się, że będą mogli z rodziną odpocząć – wskazywał Alfred Bujara.

RIRM

drukuj