fot. PAP/Andrzej Grygiel

Prezydent Duda w Cieszynie: pokoju i dobra potrzebuje każdy człowiek

Pokoju i dobra potrzebuje każdy człowiek; zadaniem nas – ludzi wierzących – jest, aby je nieść i sobie nawzajem okazywać – mówił w piątek prezydent Andrzej Duda, który z małżonką uczestniczył w Cieszynie w Orszaku Trzech Króli.

Orszak jest tradycyjnym elementem obchodów przypadającego 6. stycznia Święta Objawienia Pańskiego. W Polsce odbył się po raz dziewiąty, a w Cieszynie po raz trzeci.

Przemawiając na zabytkowym rynku, prezydent gratulował i dziękował twórcom Fundacji Orszaku Trzech Króli, którzy – jak powiedział – odnowili tradycję ich organizacji w Polsce.

„Zrobili wielką rzecz, bo było to potrzebne wszystkim nam – ta inicjatywa rozeszła się po całym kraju” – ocenił Andrzej Duda, dodając, że w ostatnich latach orszaki odbywały się w ok. 300 miejscowościach, a w tym roku przeszły przez ok. 500 miejscowości.

Według prezydenta w ten sposób udało się stworzyć „wspólnotę ludzi cieszących się ze świąt Bożego Narodzenia”. Nawiązując do tegorocznego hasła orszaku – franciszkańskiego zawołania „pokój i dobro”, prezydent ocenił, że są to wartości, których potrzebuje każdy człowiek.

„Jest zadaniem nas, ludzi wierzących, aby ten pokój i dobro nieść i sobie nawzajem okazywać” – zaznaczył prezydent.

Prezydent na koniec, duchownym i wszystkim wierzącym, życzył „wspaniałego 2017 roku” – „aby był nie tylko głębokim przeżyciem duchowym, ale także by był to dobry rok w rodzinach, wspólnotach i miejscach pracy i aby Pan Bóg błogosławił wszystkim w 2017 roku”.

W orszaku, mimo trzaskającego mrozu, uczestniczyły setki wiernych, którzy na rynek przyszli w pochodach z cieszyńskich parafii. Tutaj Królowie: Kacper, symbolizujący Europę, Melchior – Azję, Baltazar – Afrykę, złożyli dary Jezusowi. W postacie Mędrców wcielili się przedstawiciele miejscowych uczelni wyższych.

Na scenie ustawionej na rynku prezentowano jasełka. Zorganizowano też konkurs dla dzieci na najpiękniejsze przebranie związane z historią o narodzinach Jezusa. Nagrody osobiście wręczał prezydent Andrzej Duda z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą. Mieszkańcy kolędowali. Mogli się też posilić regionalnymi przysmakami. Zorganizowano kiermasz rękodzieła.

Uroczystość na rynku poprzedziła Msza święta z udziałem pary prezydenckiej w XIII-wiecznym cieszyńskim kościele św. Marii Magdaleny. Przewodniczył jej ordynariusz bielsko-żywiecki ks. bp Roman Pindel, który dokładnie trzy lata temu przyjął sakrę biskupią. W homilii mówił o haśle, które przyświeca orszakowi: „pokój i dobro”.

„Tego bowiem pragniemy dla świata, a przede wszystkim dla Ojczyzny, od Cieszyna po Hel i od Zgorzelca po Brześć nad Bugiem” – podkreślił ks. bp Roman Pindel.

Ordynariusz bielsko-żywiecki przypomniał zarazem, że to pozdrowienie pochodzi od św. Franciszka, który zapoczątkował budowanie szopki na Boże Narodzenie.

„Biegnijmy więc w naszym orszaku, głosząc światu: <<pokój i dobro!>> Biegnijmy tak, by inni przejęli się tym zawołaniem i życzeniem zarazem. By w naszej Ojczyźnie i w całym świecie zapanował <<pokój ludziom dobrej woli>> oraz dobro przyniesione przez przyjście na świat Jezusa” – mówił ks. bp Pindel.

Ks. Biskup dodał, że „dziś wszyscy chcą być królami”.

„Każdy ubiera koronę – i małe dziecko, i dorosły, i starszy! (…) Gdy dotrzemy do miejsca, które będzie wyglądało jak (…) Betlejem, wraz z innymi królami oddamy pokłon Jezusowi i ogłosimy światu, że zbawienie dotarło także tutaj, do Cieszyna, do nas i do naszych bliskich. Ten, który dla nas się narodził w Betlejem, chce być blisko nas, by pokazać, jak bardzo jesteśmy kochani przez dobrego Boga” – powiedział.

Orszak Trzech Króli to największe na świecie uliczne jasełka. W tym roku przeszły one ulicami ponad 500 miejscowości w naszym kraju. Para prezydencka wzięła w nich udział po raz drugi. Rok temu uczestniczyła w orszaku w Warszawie.

6 stycznia w Kościele katolickim przypada uroczystość Objawienia Pańskiego, czyli święto Trzech Króli: Kacpra, Melchiora i Baltazara. Kończy ono obchody Bożego Narodzenia.

Według Ewangelii św. Mateusza, za panowania w Judei króla Heroda, do Betlejem przybyli ze Wschodu mędrcy (trzej królowie), gdyż prorocy przepowiedzieli, że urodził się król żydowski. Odnaleźli Jezusa w stajence, oddali mu pokłon i złożyli dary: Kacper – kadzidło, symbol boskości, Melchior – złoto, symbol władzy królewskiej, a Baltazar – mirrę, zapowiedź męczeńskiej śmierci.

Mędrców ze Wschodu w średniowieczu zaczęto nazywać Trzema Królami i ta nazwa przetrwała do dziś. Ich imiona pojawiły się dopiero w VIII w. Relikwie mędrców przechowywane są w Kolonii (Niemcy).

PAP/RIRM

drukuj