fot. flickr.com

Posłowie debatowali nad projektem „Za życiem”

W Sejmie odbyła się w czwartek debata nad projektem „Za życiem”. Rządowy projekt ustawy o wsparciu kobiet w ciąży i ich rodzin zakłada m.in., że rodzice, którym urodzi się chore dziecko otrzymają jednorazowe świadczenie w  wysokości 4 tys. zł.

Opozycja krytykowała zarówno pomysł jak i tempo prac nad projektem. Zdaniem Kukiz‘15 projekt ustawy „Za życiem” to kompletny brak zrozumienia i empatii oraz czysty zabieg PR-owy. PO podnosiła że rodzicom zależy na kompleksowych rozwiązaniach.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości Urszula Rusecka wskazywała w Sejmie, że rządowy projekt za życiem jest „historyczny”.

– Rządowy projekt mający na celu uregulowanie wsparcia dla kobiet w ciąży oraz ich rodzin zatytułowany „Za życiem” jest pierwszym ważnym krokiem do rozpoczęcia prac nad całościowym programem pomocy. Programem historycznym – bo pierwszym takim w historii, niezwykle nowatorskim. Podstawowym celem projektu jest wsparcie kobiet, u których wystąpiły powikłania w czasie ciąży, doświadczyły niepowodzeń położniczych, a także zdiagnozowano u nich ciężkie i nieodwracalne upośledzenie płodu bądź chorobę zagrażającą życiu tych dzieci – mówiła poseł.

Poseł podkreśliła, że jej klub opowiada się za zaproponowanymi rozwiązaniami.

Powstanie programu „Za życiem” premier Beata Szydło zapowiedziała na początku października. Sejm odrzucił wtedy obywatelski projekt ustawy zakazujący całkowicie przerywania ciąży i wprowadzający kary dla kobiet, które zdecydowały się na zabicie dziecka poczętego.

RIRM

drukuj