fot. facebook.com

[TYLKO U NAS] Prof. W. Polak: Jeżeli „Konstytucja dla Nauki” zostanie wprowadzona bez większych zmian, to doprowadzi ona do głębokiego kryzysu szkolnictwa wyższego

W ciągu 3-4 lat nowa ustawa o szkolnictwie wyższym doprowadzi do bardzo głębokiego kryzysu polskiego szkolnictwa wyższego. Wtedy prawdopodobnie wróci się do normy, do dawnych sprawdzonych rozwiązań. Natomiast poniesione szkody i koszty będą olbrzymie – mówił na antenie Radia Maryja we wtorkowym wydaniu audycji  „Aktualności dnia” prof. Wojciech Polak.

Minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin poinformował, że projekt nowej ustawy o szkolnictwie wyższym i nauce w przyszły wtorek trafi pod obrady rządu. Historyk prof. Wojciech Polak ostrzega, że „cały projekt spotyka się z daleko idącą krytyką środowisk naukowych.”

Rozmówca Radia Maryja podkreślił, że zrozumiałe jest poparcie dla „Konstytucji dla Nauki” przez rektorów, ponieważ „ona daje im bardzo dużą władzę.” Poza rektorami raczej całe środowisko jest przeciwne temu, co czasami twierdzą przedstawiciele Ministerstwa – powiedział.

– Ten projekt ustawy znosi rzecz bardzo ważną w życiu wyższych uczelni, mianowicie znosi autonomię. Praktycznie autonomia zostaje zlikwidowana, przynajmniej ta autonomia w charakterze wewnętrznym. W świetle nowej ustawy (…) rządcą absolutnym jest rektor – to on decyduje o strukturze organizacyjnej uczelni, kształtuje politykę kadrową, zajmuje się finansami, dzieli uczelnie na jednostki. Według nowego projektu nie ma już wydziałów z ich autonomią. Do tej pory istnieją wydziały, na których wybierani są dziekani, prodziekani. Wydziały mają spore kompetencje w kwestiach zatrudnienia, finansów. Rektor w wielu sprawach musi się z dziekanami, Radami Wydziału konsultować. (…) Wydziały są bardzo istotnym elementem autonomii uczelni. Istnienie wydziałów autonomicznych powoduje, że każdy profesor na uczelni ma wpływ na funkcjonowanie wydziału, a tym samym na funkcjonowanie całej uczelni. To jest stara tradycja akademicka, jeszcze z XIX w. W nowej ustawie autonomicznych wydziałów, Rad, dziekanów nie będzie. (…) Poprzez likwidację wydziałów – jeszcze raz to podkreślę – znikają takie bezpieczniki redukujące tę władzę rektora. Jeżeli rektor w nowym systemie będzie człowiekiem dobrym, wyrozumiałym, mądrym to wszystko może być w porządku, ale w życiu różnie bywa – wskazał profesor.

Historyk zauważył również, że ustawa podtrzymuje i rozwija „absurdalny system parametryzacji” (tryb przyznawania kategorii naukowej jednostkom naukowym). Punkty przydzielane za publikacje są szczególne szkodliwe w naukach humanistycznych i społecznych, które mają swoją specyfikę, odrębność. Od polskich historyków wymaga się, żebyśmy publikowali w pismach na Zachodzie, gdzie nikogo właściwie te polskie sprawy nie interesują – stwierdził.

– Wymaga się od naukowców, żeby publikowali w pismach o największej wartości punktowej, najlepiej powyżej 15 punktów. Takie pisma ukazują się często poza granicami Polski. (…) Historycy polscy zajmują się głównie historią Polski lub regionów. Nikt w wysoko punktowanym piśmie w Europie Zachodniej czy USA nie opublikuje artykułu o życiu sejmikowym szlachty mazowieckiej lub o wydarzeniach z I wojny światowej w Płocku – to ich niewiele interesuje. W Polsce jest mnóstwo pism regionalnych – te pisma mają po dwa, trzy punkty, a najwyżej punktowane pisma historyczne w Polsce mają po 15 punktów. Toruńskie „Zapiski Historyczne” mają 15 punktów. To pismo o pięknej tradycji, niesłychanie wysokim poziomie wychodzi od 1908 roku. To pismo powinno mieć 50 punktów. Kwartalnik historyczny wychodzący od XIX w., najbardziej prestiżowe pismo historyczne w Polsce, ma jedenaście punktów. To są po prostu żarty. Od polskich historyków wymaga się, żebyśmy publikowali w pismach na Zachodzie, gdzie nikogo właściwie te polskie sprawy nie interesują – mówił.

Prof. Wojciech Polak zwrócił także uwagę na stopnie naukowe, z którymi „dzieją się dziwne rzeczy”. Ustawa wprowadza m.in. nadawanie stopni naukowych przez Senat. Ja jako profesor historii będę głosował o nadanie stopnia z zakresu fizyki czy chemii – oznajmił.

– Jak to się będzie w Senacie odbywało? Nie wiem. Ja jako profesor historii będę głosował o nadanie stopnia z zakresu fizyki czy chemii. Mam nawet prawo dyskutować na ten temat. Ja przepraszam, ale jak to się ma odbywać? Nie ma to przecież większego sensu. Wprowadzona jest zasada, że habilitacja nie będzie konieczna do pracy w uczelni. Pracownik, który zdecyduje się na niepisanie habilitacji dostanie stanowisko profesora dydaktycznego i będzie zajmował się dydaktyką. Będzie mógł właściwie pominąć pracę naukową. Jest to sprzeczne z tą humboldtowską zasadą łączenia pracy naukowej z dydaktyczną, która jest fundamentem uniwersytetów – podkreślił.

Historyk zaznaczył, iż wiele uczelni może zostać zdegradowanych, „co jest sprzeczne z tym, co obecny rząd obiecywał jeszcze przed wyborami i cały czas tak twierdzi, że musimy dążyć do zrównoważonego rozwoju kraju.”

– PiS mówił: musimy równomiernie rozwijać cały kraj, a elementem rozwoju wielu regionów są właśnie wyższe uczelnie. Teraz te uczelnie zostaną w tej ustawie zdegradowane. Generalnie ta ustawa da dodatkowe środki tym uczelniom, które są dobre. Będzie konkurs na dziesięć najlepszych uczelni, w wyniku którego te uczelnie przez sześć lat będą otrzymywały specjalne środki finansowe. Bez większego trudu już teraz można powiedzieć, jakie to będą uczelnie. Ten system finansowania spowoduje, że ci bogatsi będą jeszcze bogatsi, a te słabsze uczelnie dostaną mniej – powiedział.

Profesor stwierdził, że „jeśli „Konstytucja dla Nauki” zostanie wprowadzona bez większych zmian, to doprowadzi ona do głębokiego kryzysu szkolnictwa wyższego”.

– Wiem jedno i to, co powiem, może zabrzmi dramatycznie, ale jestem tego pewien. Jeżeli ustawa rzeczywiście zostanie wprowadzona bez większych zmian, to w ciągu 3-4 lat doprowadzi ona do bardzo głębokiego kryzysu polskiego szkolnictwa wyższego. Prawdopodobnie po tym czasie trzeba będzie coś robić, żeby ratować to szkolnictwo. Wtedy prawdopodobnie wróci się do normy, do dawnych sprawdzonych rozwiązań. Natomiast poniesione szkody i koszty będą olbrzymie. (…) Ja wcale nie twierdzę, że szkolnictwa wyższego nie trzeba reformować. Oczywiście, że trzeba. Wiele rzeczy wymaga zmian, reformy, przemyślenia. Trzeba to jednak robić w sposób rozsądny – mówił prof. Wojciech Polak.

Całą rozmowę z prof. Wojciechem Polakiem we wtorkowej audycji „Aktualności dnia” można odsłuchać [tutaj].

RIRM

 

drukuj