fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] Prof. W. Polak: Polemika z projektem Konstytucji dla Nauki była bezcelowa, ministerstwo miało już gotowy projekt

Projekt był zaprezentowany w ostatnim momencie. To był gotowy projekt, z którym polemika była bezcelowa, bo klamka zapadła – powiedział w „Rozmowach niedokończonych” na antenie Telewizji Trwam o sposobie zaprezentowania Konstytucji dla Nauki prof. Wojciech Polak, kierownik katedry konfliktów politycznych na wydziale politologii UMK.

W Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego już jakiś czas temu pojawiła się idea wprowadzenia w życie tzw. Konstytucji dla Nauki. Szkolnictwo wyższe nie dostosowało się do zmian, jakie zaszły po 1989 roku. Reforma jest bezwzględnie konieczna – podkreślił drugi z gości programu prof. Artur Świergiel z wydziału biologii Uniwersytetu Gdańskiego.

– Problem polega na tym, że do 1989 roku, do momentu zmian, system szkolnictwa wyższego był w miarę spójny, dostosowany do ówczesnej sytuacji. Po 1989 roku w Polsce nastąpiły radykalne zmiany. Nie nastąpiły one w szkołach akademickich. Nie było dostosowania się do nowej sytuacji, która powstała. Olbrzymim mankamentem było to, że nie nastąpiła weryfikacja kadry profesorskiej – wskazał.

Niektóre z zasad panujących na uczelniach wyższych są ponadczasowe i nie ma sensu ich zmieniać – dodał prof. Wojciech Polak, kierownik katedry konfliktów politycznych na wydziale politologii UMK.

– Konieczność zmian nie oznacza to, że jest to reforma dobra. Oczywiście, nikt nie dyskutuje nad tym, że trzeba wprowadzić zmiany. Wprowadzając reformę, trzeba pamiętać, że – jak mówią historycy – uczelnie to instytucje wielowiekowe. Wiele mechanizmów, które funkcjonują na uczelniach są mechanizmami ponadczasowymi, np. relacja mistrz-uczeń miedzy wykładowcą a studentem – podkreślił.

Według prof. Wojciecha Polaka większość środowiska była zaskoczona zaproponowanymi przez ministerstwo zmianami.

– Ona była konsultowana tylko pozornie. Były powoływane jakieś zespoły, przeprowadzano konferencje. Po czym w październiku ubiegłego roku przedstawiono wersję projektu, która była kompletnym zaskoczeniem. W gruncie rzeczy powiedziano, że będzie to podstawa ustawy i ta wersja zostaje teraz przedstawiona Sejmowi. Ministerstwo wyskoczyło z jakąś wersją, która nie była przedstawiona środowisku – zaznaczył prof. Wojciech Polak.

Nieco innego zdania jest prof. Artur Świergiel, który uczestniczył w przygotowywaniu założeń do ustawy.

– Oczywiście, z naszego punktu widzenia, czyli osób, które w tym uczestniczyły, to nie było zaskoczenie. Problemem jest to, jak bardzo to wszystko obserwowało środowisko akademickie. Środowisko było pasywne i niechętne do wypowiadania się – wyjaśnił prof. Artur Świergiel.

– Nie zgadzam się, tych przekazów po prostu nie było. Projekt był zaprezentowany w ostatnim momencie. To był gotowy projekt, z którym polemika była bezcelowa, bo klamka zapadła – odpowiedział prof. Wojciech Polak.

W ustawie można dopatrzeć się jednak fundamentalnych mankamentów.

– Projekt ustawy miał być z założenia bardzo krótki, jest jednak bardzo rozbudowana. Ustawa jest w wielu miejscach niespójna wewnętrznie – wskazał prof. Artur Świergiel.

– Ustawa ogranicza suwerenność uczelni, m.in. w wyborze rektora. Może nim zostać jakaś osoba zupełnie z zewnątrz. Rektor – według ustawy – miałby natomiast niemal nieograniczoną władzę – dodał prof. Wojciech Polak.

Według ustawy miałaby powstać również rada uczelni, która, według części środowiska akademickiego, mogłaby wpłynąć niekorzystnie na jej działanie.

– Istnieje ryzyko wkręcenia uczelni w jakieś biznesowe działania w związku z powstaniem rady uczelni, w skład której mieliby wchodzić ludzie z zewnątrz, czyli ludzie polityki i biznesu – powiedział prof. Wojciech Polak.

RIRM

drukuj