fot. facebook.com

[TYLKO U NAS] Prof. W. Polak: Polską historię i tradycję wykorzystuje się do gierek politycznych

Historię i tradycję Polski wykorzystuje się do bieżących gierek politycznych oraz do robienia na złość obecnej ekipie rządzącej – powiedział prof. Wojciech Polak podczas sobotnich „Aktualności dnia” w Radiu Maryja. Przewodniczący Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej odniósł się w ten sposób do powracających sprzed dekomunizacji nazw ulic.

„Mroczni patroni” wracają na ulice polskich miast. W Warszawie przykładowo ul. Danuty Siedzikówny „Inki” zastąpi ul. Franciszka Zubrzyckiego – działacza konspiracji stalinowskiej w II RP oraz członka komunistycznej Polskiej Partii Robotniczej i Gwardii Ludowej. [czytaj więcej]

Prof. Wojciech Polak zaznaczył, iż likwidowanie zmian dekomunizacyjnych wprowadzonych przez obecny rząd jest jak działanie „rozkapryszonego dziecka, które mówi, że na złość babci odmrozi sobie uszy”.

– Nie chodzi tu o sprawy merytoryczne, ale o zrobienie na złość obecnej ekipie rządzącej. Wydaje mi się, że nawet ci, którzy są przeciwni zmianom nazw ulic w obecnej opozycji, oni też zdają sobie sprawę, iż ci patroni w stylu Zygmunta Modzelewskiego, Leona Kruczkowskiego czy Antoniego Kacpury, to nie są postaci pozytywne i powinni oni zniknąć z tych ulic. To są komuniści, którzy przysłużyli się do wzmacniania systemu komunistycznego – przeciwnego polskim interesom. My Polacy, nawet mocno różniący się poglądami w różnych sprawach, w kwestiach podstawowych dotyczących patriotyzmu czy polityki historycznej powinniśmy iść jednym frontem – podkreślił historyk.

Gość Radia Maryja wskazał, że takie działania są niezwykle szkodliwe, szczególnie dla młodego pokolenia.

– Po co nadaje się nazwy zasłużonych osób ulicom, skwerom, rondom? Po to, żeby tych ludzi uczcić, ale jest to także aspekt wychowawczy. Ci ludzie powinni być dla nas przykładem patriotyzmu, pracy dla Ojczyzny i społeczności lokalnej. Tymczasem, jeżeli na tabliczce z nazwą ulicy jest człowiek, który szkodził Polsce, był na usługach obcego mocarstwa, to wprowadzamy tylko zamieszanie w głowach, szczególnie młodego pokolenia – mówił.

Instytut Pamięci Narodowej podejmuje działania zapobiegające tym szkodliwym skutkom.

– IPN podejmuje daleko idącą akcję informacyjną o tym, kim są ci dawni patroni i kim są patroni odrzucani teraz w wyniku postanowień wojewódzkiego sądu administracyjnego w Warszawie i Naczelnego Sądu Administracyjnego. Nawet jest akcja zestawień patronów odrzucanych i dawnych, którzy teraz wracają. To zestawienie pokazuje, że mamy do czynienia z jednej strony ze zdrajcą, a z drugiej strony z polskim patriotą, który poświęcił życie dla Ojczyzny. Instytut wystosował także apel do prezydenta Warszawy, żeby tych zmian nie wprowadzać – powiedział profesor.

Przywracanie nazw sprzed dekomunizacji ulic nie jest wyłącznie przypadłością warszawską, podobnie działania podejmuje się w innych miastach. Jednak – jak podkreślił Wojciech Polak – są też miasta, które odpowiedzialnie przeprowadziły dekomunizację ulic.

– Były miasta, które do dekomunizacji ulic podeszły rzetelnie. W Toruniu wojewoda nie musiał zmieniać żadnej ulicy, bo wszystko zostało załatwione już wcześniej, więc jest to możliwe. Władze samorządowe powinny być poważne i myśleć w kategoriach całego kraju, a nie interesu politycznego. Naszą historię i tradycję wykorzystuje się do bieżących gierek politycznych, do robienia na złość obecnej ekipie rządzącej – wskazał gość „Aktualności dnia”.

Cała rozmowa z prof. Wojciechem Polakiem dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj