fot. facebook.com

[TYLKO U NAS] Prof. W. Polak: Powstanie Warszawskie było nieuniknione; ci młodzi warszawiacy i tak wystąpiliby zbrojnie przeciwko Niemcom

Uważam, że rząd Polski na uchodźctwie i dowództwo Armii Krajowej zdecydowali się na powstanie dlatego, że nie było innego wyjścia. Ci młodzi ludzie – zakochani w polskiej niepodległości – gdyby to powstanie nie zostało ogłoszone przez władze, to i tak wystąpiliby przeciwko Niemcom. Ta sytuacja była już nie do uniknięcia – zaznaczył w rozmowie z TV Trwam prof. Wojciech Polak. Historyk omówił genezę decyzji o wybuchu Powstania Warszawskiego.

Powstanie Warszawskie wybuchło w związku ze zbliżającą się armią sowiecką. Wszystkim się wydawało, że Warszawa lada dzień zostanie zdobyta przez sowietów. Tymczasem rzeczywistość polityczna była taka, że sowieci wprawdzie zbliżali się do Warszawy, ale równocześnie montowali swój prokomunistyczny rząd w Lublinie, a najpierw w Chełmie Lubelskim – tzw. PKWN – powiedział prof. Wojciech Polak.

Jakiekolwiek działania Armii Krajowej, Polskiego Państwa Podziemnego, które były związane z polskim rządem na uchodźctwie w Londynie były sowietom nie na rękę. Tymczasem AK zakładała, że przed zajęciem Warszawy przez Sowietów oddziały AK opanują Warszawę w wyniku powstania, tworząc w ten sposób pewne fakty polityczne. Sowieci wejdą do Warszawy i tam ich przywitają dowódcy AK. Nasi sojusznicy alianci – Anglicy, Amerykanie, którzy popierali Polski rząd na uchodźctwie – zastosują jakieś naciski, żeby Sowieci krwawo nie rozprawili się z tymi żołnierzami AK, którzy opanowali Warszawę – mówił historyk.

Dziś już widzimy, że ten plan był raczej nierealny – dodał.

Wcześniej, w ramach akcji „Burza”, żołnierze w wielu miejscach zdobywali jakieś miasteczka czy wioski, bądź też brali udział wspólnie w walkach z żołnierzami armii sowieckiej. Ten sojusz trwał zazwyczaj do opanowania danego terytorium, a po jednym czy dwóch dniach ci żołnierze AK byli aresztowani i wywożeni w głąb Rosji. Czasami szeregowcom pozwalano wstępować do armii polskiej u boku Armii Czerwonej. Zatem widzimy, że ten plan nie był realny – zaznaczył wykładowca akademicki.

Musimy pamiętać o jednej rzeczy: ta młodzież warszawska, ci młodzi ludzie z AK tak bardzo chcieli niepodległej Polski, tak bardzo zależało im na tym, żeby po wypędzeniu Niemców Polska stała się niepodległym i suwerennym krajem, że dla nich to, że organizujemy powstanie i przejmujemy władzę w kraju we własne ręce, to było coś oczywistego – zwrócił uwagę prof. Wojciech Polak.

Dla nich był nie do pomyślenia fakt, że Sowieci wkraczają do miasta, wypędzają Niemców i jedną okupację zastępuje druga. Ci młodzi ludzie wychowani w kulcie niepodległości – często byli to równolatkowie niepodległości – nie wyobrażali sobie Polski zniewolonej. Dlatego oni chcieli walczyć o tę wolną Polskę – powiedział rozmówca TV Trwam.

Historyk wskazał, jak wielką przewagę mieli okupujący Warszawę Niemcy.

Niemcy mieli ogromną przewagę i liczebną (było ich ok. 30 tys.) i w uzbrojeniu, w zaopatrzeniu itd. Militarnie patrząc, te szanse były niewielkie. Chyba, że po kilku dniach walk sowieci by wkroczyli i to by się rozstrzygnęło. Jednak tak się nie stało. Z punktu widzenia realistycznego, sytuacja była bardzo trudna, a pomimo to rząd Polski na uchodźctwie i AK jednak się zdecydowali na Powstanie Warszawskie – podkreślił wykładowca akademicki.

Uważam, że zdecydowali się na nie dlatego, że nie było innego wyjścia. Ci młodzi ludzie – zakochani w polskiej niepodległości – gdyby to powstanie nie zostało ogłoszone przez władze, to i tak by wystąpili przeciwko Niemcom. Ta sytuacja była już nie do uniknięcia – dodał prof. Wojciech Polak.

RIRM

drukuj