fot. Katarzyna Cegielska

PE kolejny raz uderza w życie oraz w rodzinę

Parlament Europejski, pod przykrywką praw człowieka, przyjmuje kolejne dokumenty wymierzone w życie i rodzinę. Chodzi o przyjęte wczoraj dwa sprawozdania dotyczące szeroko pojętej problematyki praw człowieka. O kolejnym europosłowie zdecydują dzisiaj. O sprawie napisał „Nasz Dziennik”.

Dokumenty te wprowadzają do prawa feministyczny koncept tzw. „praw seksualnych i reprodukcyjnych” jako jeden z podstawowych praw człowieka.

Tu pojawia się ciągły postulat dotyczący tzw. „legalnej i bezpiecznej aborcji”. Z podobnym  zaangażowaniem politycy unijni zabiegają o prawa tzw. mniejszości seksualnych.

To nowomowa, która ma być narzędziem do tworzenia nowego człowieka, umniejszenia roli małżeństwa i życia poczętego – powiedział europoseł, prof. Ryszard Legutko.

– Tego typu sformułowania pojawiały się w większości dokumentów, nawet nie tylko tych, które dotyczą tzw. praw człowieka, tylko również np. dotyczących klimatu, obronności czy polityki bezpieczeństwa. Tam nieustannie pojawiały się jak mantra te wszystkie hasła o gender, o związkach homoseksualnych, więc to jest stały przekaz w Unii Europejskiej, w tej większości parlamentarnej, w której są też przedstawiciele prawicy, ale oni się jakoś poddali tej lewicowej ideologii – zaznaczył prof. Ryszard Legutko.

Polityk dodał, że większość parlamentarna Unii Europejskiej uderza swoimi pomysłami w podstawy cywilizacji, na której powstała Europa.

Jak wskazał, zabijanie dzieci nienarodzonych czy dewiacje seksualne chce się uznać za jedno z podstawowych praw człowieka.

Na podobne inicjatywy, promujące neoliberalną ideologię, przeznaczane są ogromne środki finansowe.

RIRM

drukuj