fot. PAP/EPA

Parlament Europejski 2009-2014 r. – czego dokonał?

Już wkrótce rozpocznie się VIII kadencja Parlamentu Europejskiego. Wielu obywateli Unii Europejskiej jeszcze przed tegorocznymi wyborami do tej instytucji miało nadzieję, że po 25 maja 2014 roku w Parlamencie Europejskim nastąpi „przeszeregowanie” i stanie się on bardziej konserwatywny. Aby teza ta potwierdziła się trzeba poczekać na rezultaty pierwszych kontrowersyjnych głosowań podczas sesji w Strasburgu. 

To głosowania na posiedzeniach plenarnych są kulminacją prac Parlamentu Europejskiego. Mówią bardzo wiele o sumieniach europosłów. Bardzo często widać wówczas czarno na białym jak kilkuset ludzi głosuje w sprawach najważniejszych dla chrześcijan. Minione pięć lat w Parlamencie Europejskim skłania do refleksji.

Pamiętam jak w 2012 roku jeden z deputowanych powiedział mi, że zwykle na około 700 głosujących w Parlamencie Europejskim brakuje 100 głosów, by przełamać aborcyjną koalicję. Tak się składa, że pod koniec VII kadencji wielu ludzi miało nadzieję, że statystyki będą o wiele lepsze. Światełkiem w tunelu było chociażby odrzucenie po burzliwych dyskusjach nie tylko na poziomie Komisji Praw Kobiet i Równouprawnienia, ale i całego Europarlamentu kontrowersyjnego sprawozdania Edite Estreli dotyczącego zdrowia reprodukcyjnego i seksualnego oraz praw w tej dziedzinie. Zastąpiono wówczas ten dokument alternatywnym projektem rezolucji. 334 europosłów opowiedziało się za przyjęciem alternatywnego projektu, 327 było przeciw.

Parlament m.in. nie zalecił, aby „wysokiej jakości usługi aborcyjne były legalne, bezpieczne i dostępne dla wszystkich w ramach systemów opieki zdrowotnej państw członkowskich”.

Dla wielu w grudniu 2013 roku, dwa tygodnie przed Wigilią Bożego Narodzenia, była to bardzo radosna chwila.

– Przyjęcie krótkiej trzypunktowej rezolucji na temat zdrowia reprodukcyjnego powstrzymało marsz lewaków w Parlamencie Europejskim nie dopuszczając do głosowania nad ich dokumentem notabene niezgodnym z unijnymi traktatami. Sądzę, że przewaga, którą uzyskaliśmy będzie się powiększać, gdyż jest ona wyrazem m.in. widocznej zmiany politycznych trendów w Europie – powiedział po głosowaniu prof. Mirosław Piotrowski (deputowany Europejskich Konserwatystów i Reformatorów).

Wydawałoby się, że wszystko idzie w dobrym kierunku, kiedy na początku 2014 roku w tej samej instytucji przyjęto raport dotyczący homofobii. Szczególny niepokój budził wówczas przyjęty zapis w sprawie obywatelstwa i rodziny.

Europarlament domagał się, aby Komisja Europejska opracowała wytyczne w celu dopilnowania, aby wprowadzone zostały w życie dyrektywy w sprawie prawa do łączenia rodzin, tak „by wszystkie formy życia rodzinnego zostały prawnie uznane w krajowych przepisach państw członkowskich” – czytamy w dokumencie. Czy pod tym zapisem kryje się adopcja dzieci przez pary homoseksualne? Każdy sam może sobie odpowiedzieć na to pytanie.

Idźmy dalej. Marzec 2014. Europarlament odrzuca sprawozdanie europosłanki Nordyckiej Zielonej Lewicy Cristiny Zuber w sprawie równości kobiet i mężczyzn w Unii Europejskiej. Raport zawierał m.in. zapisy dotyczące prawa kobiet do zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego w ogóle, w tym prawa do dobrowolnego przerywania ciąży. Było w nim także zalecenie, by państwa członkowskie opracowały programy edukacyjne przeznaczone dla młodzieży w wieku od 12 lat, a skierowane przeciwko stereotypizacji płci, co de facto oznacza nauczanie teorii gender w szkołach.

W dokumencie podkreślano, że bardzo ważne jest, by dążąc do eliminacji stereotypów na temat płci i promując w sferze społecznej i ekonomicznej modele zachowań oparte na równouprawnieniu, przekazywać te wartości od najmłodszych lat w szkołach, oraz przeprowadzać kampanie uświadamiające w szkołach, miejscach pracy i środkach przekazu, podkreślając przy tym rolę mężczyzn w promowaniu równouprawnienia i równomiernego podziału obowiązków rodzinnych oraz godzeniu życia prywatnego i zawodowego; wzywano Komisję Europejską i państwa członkowskie do większego zaangażowania się w zwalczanie stereotypów dotyczących płci rozpowszechnianych przez media.

Wszystko to przepadło. W Strasburgu Parlament Europejski odrzucił te zapisy.

Z kolei kiedy w krajach UE zebrano 1 milion 700 tysięcy podpisów pod Europejską Inicjatywą Obywatelską „Jeden z nas, mającą na celu niefinansowanie z budżetu Unii Europejskiej aborcji czy też takich badań w których ludzkie zarodki są niszczone Europarlament nie otrzymał szansy na głos w tej sprawieSkończyło się na wysłuchaniu publicznym w Brukseli 10 kwietnia 2014 roku. Komisja Europejska trzy dni po wyborach do Parlamentu Europejskiego utrąciła EIO „Jeden z nas”

Poinformowała, że prawo pierwotne Unii Europejskiej wprost odwołuje się do ochrony godności człowieka, prawa do życia i integralności osoby, a rozporządzenie finansowe UE stanowi, że wszystkie wydatki UE powinny być zgodne z prawem pierwotnym UE. W związku z tym Komisja nie widzi zatem potrzeby proponowania zmian do rozporządzenia finansowego. – czytałem w oficjalnym komunikacie.

Jaka będzie VIII kadencja PE? Jak w przyszłych głosowaniach europosłowie potraktują chrześcijańskie wartości? Ludzie chcą konkretnych, prawych decyzji w tych sprawach. Będziemy obserwować.

 Dawid Nahajowski, Parlament Europejski/RIRM

drukuj