fot. facebook.com/wojewodaCzarnek/

P. Czarnek: Nie zgadzam się, że wyrok WSA ws. wygaszenia mandatu K. Żuka ma znaczenie wyłącznie symboliczne

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego ws. wygaszenia mandatu Krzysztofa Żuka nie ma znaczenia wyłącznie symbolicznego – ocenił wojewoda lubelski Przemysław Czarnek. Zgodnie z orzeczeniem sądu prezydent Lublina i szef Platformy Obywatelskiej w woj. lubelskim złamał prawo.

Cały proces swój początek miał w lutym 2017 r. Wówczas Przemysław Czarnek wydał zarządzenie zastępcze o odwołanie Krzysztofa Żuka z funkcji włodarza miasta. Powodem była sprawa z lat 2014 – 2016.

Wówczas Krzysztof Żuk pełniąc funkcję prezydenta Lublina, zasiadał w Radzie Nadzorczej Spółki PZU Życie. Zdaniem wojewody lubelskiego Krzysztof Żuk złamał ustawę antykorupcyjną łącząc te stanowiska, za co otrzymał wynagrodzenie w łącznej kwocie 260 tys. zł.

Mimo, że sąd uznał rację Przemysława Czarnka, Krzysztof Żuk nie przestanie być prezydentem Lublina, dlatego że sprawa dotyczyła wygaszenia jego mandatu w poprzedniej kadencji. Ta z kolei zakończyła się 16 listopada, a kolejna rozpoczęła się 22 listopada.

Wojewoda lubelski Przemysław Czarnek wskazał, że w obecnej sytuacji oczekuje reakcji kierownictwa PO.

– Chcemy przede wszystkim zapytać pana przewodniczącego Grzegorza Schetynę i władze Platformy Obywatelskiej czy zamierzają stosować standardy podwójne, czy też zamierzają wyciągać konsekwencje wobec jednego z 16 wojewódzkich szefów PO w Polsce. Nie zgadzam się, że wyrok ma znaczenie wyłącznie symboliczny. On oczywiście nie powoduje usunięcia pana prezydenta z fotela prezydenta miasta Lublin, natomiast pan prezydent dalej ma u siebie w portfelu te 260 tys. zł, które w sposób niezgodny z ustawą antykorupcyjną – co zakwestionowało CBA – wziął i ma. Teraz pytanie, co z tym zrobią władze Platformy Obywatelskiej, kiedy ten wyrok się już uprawomocni – akcentował Przemysław Czarnek.

Prezydent Lublina Krzysztof Żuk zapowiedział, że odwoła się od wyroku sądu administracyjnego. Szef PO w woj. lubelskim zamierza złożyć skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. W oświadczeniu, jakie przekazał mediom, napisał, że nie złamał prawa, a cała sprawa ma charakter wyłącznie polityczny.

RIRM

drukuj