fot. facebook.com/wojewodaCzarnek

[TYLKO U NAS] Prof. P. Czarnek o zmianie w Kodeksie wyborczym: To jest poprawka techniczna, a zrobiono z niej jakąś potężną sensację, tak jak byśmy przesądzali o ostatecznym przeprowadzeniu wyborów 10 maja

To jest poprawka techniczna. Zrobiono z tej poprawki jakąś potężną sensację, tak jak byśmy zarządzili ostatecznie wybory i przesądzali o ich ostatecznym przeprowadzeniu 10 maja – mówimy o wyborach prezydenckich – zwrócił uwagę poseł PiS prof. Przemysław Czarnek w sobotnim wydaniu „Polskiego punktu widzenia” na antenie TV Trwam. Odniósł się w ten sposób do wprowadzonej w sobotę zmiany w Kodeksie wyborczym.

Sejm uchwalił tzw. tarczę antykryzysową – ustawę o wsparciu dla firm w związku z epidemią koronawirusa. Jej głównym celem jest zachowanie ciągłości finansowej firm oraz zachowanie miejsc pracy. [czytaj więcej]

– Tarcza antykryzysowa ma przede wszystkim doprowadzić do sytuacji, w której przedsiębiorcy znajdujący się w kiepskiej, a niektórzy w dramatycznej sytuacji, mogli się utrzymać przez ten okres kryzysu, który jest przed nami i w którym już jesteśmy, wywołanego przez ograniczenia na podstawie stanu epidemii. Dla niektórych przedsiębiorców to jest przede wszystkim zwolnienie z ZUS-u przez następne trzy miesiące – oznajmił prof. Przemysław Czarnek.

– Mamy do czynienia z sytuacją absolutnie kryzysową. Sytuacją, której nie można było przewidzieć jeszcze 3-4, a nawet 2 miesiące temu, jak ona dokładnie będzie wyglądać. Nie można było przewidzieć, że dane z gospodarki, które docierają, zakładają nawet 10-procentowy spadek produkcji np. w Niemczech. To nie jest nawet recesja, to już jest depresja. To są sytuacje, które będą rzutować na nasz krajobraz. Musimy być również przygotowani na to, że ta sytuacja nie będzie trwała miesiąc czy dwa, ale dłużej, więc to jest pakiet, który na teraz został uchwalony – zaznaczył poseł PiS.

Teraz ustawa trafi do Senatu. Marszałek izby Tomasz Grodzki po rozmowie z prezydentem Andrzejem Dudą przełożył datę posiedzenia z wtorku na poniedziałek.

– Mam nadzieję, że Senat będzie spieszył się z ustawą, by jak najszybciej trafiła ona do prezydenta i jak najszybciej wchodziła w życie. (…) Ta pomoc dotyczy też pracowników, którzy dzisiaj nie wiedzą, czy będą zatrudnieni, czy nie; na jakie wynagrodzenia mogą liczyć; na jaki czas będzie dawana im gwarancja – to wszystko zależy od ostatecznego kształtu ustawy podpisanej przez prezydenta, więc mam nadzieję, że to będzie trwało naprawdę bardzo krótko – powiedział gość TV Trwam.      

Przy okazji prac nad tarczą antykryzysową Prawo i Sprawiedliwość zgłosiło poprawkę dotyczącą Kodeksu wyborczego, która wprowadza głosowanie korespondencyjne dla osób na kwarantannie i wszystkich po 60. roku życia. [czytaj więcej]

– To jest poprawka, która tak naprawdę będzie służyła tylko i wyłącznie wtedy, kiedy będą odbywały się jakiekolwiek wybory. Pamiętajmy, że to jest poprawka, która dotyczy wszystkich wyborów. Ona nie dotyczy wyborów sensu stricto sposobu ich organizacji, organizacji okręgów wyborczych czy istotnych spraw związanych z ordynacją wyborczą, tylko w związku z tym, że w pandemii wirusa będziemy jeszcze przez długi czas – jak przewidują różnego rodzaju eksperci – poprawka będzie umożliwiała osobom, które są w kwarantannie albo osobom, które są w grupie ryzyka, czyli powyżej 60. roku życia, głosowanie korespondencyjne. Jest poprawką techniczną – zwrócił uwagę prof. Przemysław Czarnek.

Opozycja jest tym faktem oburzona i powołuje się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który zakazuje zmian w Kodeksie wyborczym na pół roku przed wyborami.

– Zrobiono z tej poprawki jakąś potężną sensację, tak jak byśmy zarządzili ostatecznie wybory i przesądzali o ich ostatecznym przeprowadzeniu 10 maja – mówimy o wyborach prezydenckich. Przecież przeprowadzane są też inne wybory uzupełniające do rad gmin, do rozmaitych jednostek samorządu terytorialnego – zauważył poseł.

Wybory prezydenckie mają odbyć się planowo 10 maja. Ich przełożenie zależy od tego, jak będzie rozwijała się sytuacja związana z rozprzestrzenianiem się koronawirusa w Polsce.

– Jest szansa przy takim zachowaniu się społeczeństwa, jakie jest do tej pory, żebyśmy po Wielkanocy wracali do stanu normalności. Ale gdyby się okazało, nie daj Boże, że sytuacja nadal rozwija się niekorzystnie, że się nie polepsza i dalej będziemy musieli zostawać w domach, to siłą rzeczy rząd będzie podejmował decyzje o dalszych krokach – stanach nadzwyczajnych, a to z kolei będzie powodowało przeniesienie wyborów – podkreślił polityk.

radiomaryja.pl

 

drukuj