fot. PAP/Darek Delmanowicz

NIK: powiększa się luka pokoleniowa personelu medycznego

Rośnie luka pokoleniowa wśród personelu medycznego. W konsekwencji może mieć to wpływ na bezpieczeństwo pacjentów – alarmuje w swoim raporcie Najwyższa Izba Kontroli.

Według Izby w niektórych specjalnościach luka pokoleniowa jest tak duża, że istnieje coraz bardziej realne ryzyko braku ciągłości udzielania świadczeń.

Inspektorzy wskazali, że w latach 2011 – 2014 blisko 60 proc. pielęgniarek i 55 proc. lekarzy stanowiły osoby w wieku powyżej 45. roku życia. Problem ten od dłuższego czasu podnosi biały personel.

Lucyna Dargiewicz, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, podkreśla, że to rząd odpowiada za bezpieczeństwo zdrowotne obywateli.

– To rząd powinien się wywiązać ze swoich zobowiązań w stosunku do własnych obywateli. Nie ma rozwiązań, nie ma propozycji, bo jeżeli kolejne rządy doprowadziły do sytuacji, że zostało 2 proc. młodych osób w zawodzie, to zlikwidowali zawód, który jest tak potrzebny społecznie. I my mówimy nie, my informujemy od dawna jaka jest sytuacja. To, co się dzieje to zakrawa rzeczywiście na ocenę negatywną całego procesu. Nie robi się nic żeby odbudować zawód. Udaje się rozwiązania, bo co to jest za rozwiązanie – jakaś kwota postawiona jako dodatek do pensji na okres 10 miesięcy. To nie rozwiąże problemu. Trzeba pomyśleć o takich rozwiązaniach żeby pielęgniarki nie wychodziły na ulicę tylko żeby chciały pracować w zawodzie –  mówi Lucyna Dargiewicz.

Ostatnie podwyżki pielęgniarki otrzymały w latach 2006 – 2007.

W Polsce przypada pięć pielęgniarek na 1000 mieszkańców, podczas gdy np. w Szwajcarii – 16, a w Danii – 15.

Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych alarmuje, że już za niespełna pięć lat Polacy mogą zostać pozbawieni profesjonalnej opieki pielęgniarskiej i położniczej.

RIRM

drukuj