fot. PAP/Adam Warżawa

NIK: luka w przepisach dot. wypoczynku dzieci za granicą

Zagraniczne wyjazdy rekreacyjne dzieci i młodzieży nie są nadzorowane przez kuratorów oświaty. Powód? W przepisach dotyczących tej kwestii występuje luka. O nieprawidłowościach informuje Najwyższa Izba Kontroli, wskazując, by sprawą jak najszybciej zajął się minister edukacji narodowej.

Na zagraniczne wakacyjne podróże wybiera się co roku prawie 100 tys. dzieci i młodzieży. Niestety, jak alarmuje NIK, co szósty skontrolowany wypoczynek był prowadzony bez zgłoszenia do kuratora oświaty. Wyjazdy organizowane dla dzieci w Polsce także pozostawiają wiele do życzenia.

– Tym samym rodzice nie mogą mieć pewności, kto i w jaki sposób będzie opiekował się dziećmi w czasie zagranicznych wyjazdów. (…) W ostatnich latach znacząco wzrosła liczba tzw. dzikich wypoczynków, czyli kolonii i obozów, których nie zgłoszono do kuratorium. W efekcie są poza jakąkolwiek kontrolą Sanepidu i straży pożarnej – tłumaczy Krzysztof Kwiatkowski, prezes NIK.

Izba informuje też, że rodzice nie mogą mieć pewności, czy osoby opiekujące się dziećmi są do tego właściwie przygotowane – dlatego wnioskuje o poprawienie publicznej bazy wypoczynku, tak by kuratorzy i inspektorzy Sanepidu mieli łatwiejszy dostęp do nowych zgłoszeń o poszczególnych koloniach i obozach. A co za tym idzie, by rodzice mogli sprawdzić działalność organizatora wypoczynku na przestrzeni ostatnich kilku lat.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj