NIK: Większość zabytków architektury drewnianej poza kontrolą

Większość zabytków architektury drewnianej pozostaje poza kontrolą służb konserwatorskich, a rejestry prowadzone w formie papierowych ksiąg nie dostarczają pełnej wiedzy o ich stanie – stwierdziła Najwyższa Izba Kontroli w opublikowanym dziś raporcie.

Według NIK, w najlepszym stanie są te zabytki drewniane, których zarządcy uzyskali dotacje na ich renowację, ale w kontrolowanych województwach – małopolskim i podkarpackim – dostał je jedynie co piąty obiekt wpisany do rejestrów. Problemem pozostaje także – w ocenie Izby – w kwestii braku dostatecznych zabezpieczeń przeciwpożarowych oraz przeglądów technicznych w tych zabytkach.

NIK wskazała w raporcie m.in. że „z uwagi na występujące przypadki niszczenia w pożarach drewnianej substancji miasta” zagrożone jest dziedzictwo kulturowe Zakopanego.

„Wysokie ceny oraz potencjał inwestycyjny nieruchomości na terenie Zakopanego skutkowały podpaleniami, zaniedbaniami oraz celowym niszczeniem obiektów” – stwierdzono.

Z informacji przekazanych przez Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej wynika, że od 2014 do lipca 2017 r. w Zakopanem odnotowano 28 pożarów budynków drewnianych (połowa z nich była ujęta w gminnej ewidencji zabytków).

Przyczyną pożarów w sześciu przypadkach było podpalenie, w siedmiu zaprószenie ognia przez nieznanego sprawcę, w ośmiu nie ustalono powodu, a pozostałe były spowodowane m.in. niewłaściwym użytkowaniem urządzeń grzewczych.

W raporcie NIK wskazano, że Zakopane nie posiada gminnego programu opieki nad zabytkami, a Miejski Konserwator Zabytków – zdaniem kontrolerów – nie zapewnił „bieżącego, sprawnego nadzoru nad zabytkowymi obiektami”, choć na terenie gminy znajdowało się ponad 1 tys. 400 obiektów wpisanych do gminnej ewidencji zabytków, w tym 1 180 drewnianych (stan na koniec 2016).

Jednocześnie spośród dziewięciu kontrolowanych gmin tylko Zakopane (i gmina Laskowa – PAP) udzieliło dotacji zarządcom zabytkowych drewnianych obiektów, m.in. na opracowanie dokumentacji konserwatorsko-projektowej i remonty.

„Mamy już opracowany gminny program opieki nad zabytkami, czekamy na opinię Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków i na aktualizację wykazu obiektów objętych ochroną poprzez wpis do gminnej ewidencji zabytków. Mamy nadzieję, że program zostanie przyjęty w maju” – powiedziała dzisiaj PAP zastępca burmistrza Zakopanego Agnieszka Nowak Gąsienica.

Dodała, że w biurze Miejskiego Konserwatora Zabytków zatrudniono dwóch kolejnych pracowników, a burmistrz podjął decyzję o przeznaczeniu 200 tys. zł na finansowanie remontów obiektów drewnianych wpisanych do gminnej ewidencji zabytków.

„Udało się nam pozyskać w ostatnim czasie kilka milionów złotych na remont i modernizację willi <<Czerwony Dwór>>, gdzie prace już trwają i chcemy tam wkrótce otworzyć nową instytucję kultury” – mówiła zastępca burmistrza.

Zakopane to tylko jeden z przykładów niedostatecznej, zdaniem NIK, opieki nad zabytkami architektury drewnianej.

Podczas kontroli NIK dokonała szczegółowej analizy stanu 25 zabytkowych obiektów drewnianych, z których 23 były w ostatnich latach remontowane z udziałem środków publicznych. Stan 18 zabytków uznano za dobry, zastrzeżenia NIK budził stan: dworu w Laskowej, dworku w Miechowie i kościoła w Porębie Wielkiej. Cztery zabytki były wyłączone z użytkowania, a w trzech z nich prowadzono prace remontowe.

W najgorszym stanie, według NIK, była willa Lubomirskich w Kochanowie, własność gminy Zabierzów. Do 2003 r. była ona wykorzystywana jako szkoła, a następnie została wyłączona z użytkowania. W budynku prowadzono jedynie prace o charakterze zabezpieczającym.

Kontrolerzy NIK ocenili także stan zewnętrzny 64 obiektów drewnianych wpisanych do rejestru zabytków. W pięciu gminach zidentyfikowano 10 budowli, których stan zewnętrzny był zły.

W ocenie Izby, koszty remontów i utrzymania drewnianych zabytków w stanie gwarantującym ich przetrwanie dla następnych pokoleń przerastają właścicieli i często rezygnują oni z jakichkolwiek działań. To z kolei skutkuje degradacją i zniszczeniem obiektów, a w konsekwencji skreśleniach z ewidencji i rejestrów zabytków.

W latach 2014-2016 z rejestrów zabytków wykreślono 14 obiektów drewnianych w Małopolsce i na Podkarpaciu, a wpisano 13 nowych i choć ich liczba utrzymuje się na zbliżonym poziomie, to „poniesione już straty są bezpowrotne”. W tym samym czasie z ewidencji zabytków prowadzonych przez wojewódzkich konserwatorów wykreślono aż 629 obiektów drewnianych: 389 w Małopolsce i 240 na Podkarpaciu.

Jak wynika z ustaleń NIK, nadzór konserwatorski był sprawowany przede wszystkim poprzez wydawanie zezwoleń na wykonanie prac w obiektach zabytkowych. Służby konserwatorskie zajmowały się także odbiorem prac renowacyjnych dotowanych ze środków publicznych. Środki te wykorzystywano zgodnie z przeznaczeniem.

„Służby konserwatorskie nie były w stanie zapobiec postępującej degradacji czy bezpowrotnej utracie cennych historycznie i kulturowo obiektów drewnianych, ze względu na niewielką liczbę kontroli oraz długotrwałość postępowań pokontrolnych, w tym wynikających z nieuregulowanego stanu prawnego nieruchomości” – stwierdzili kontrolerzy i przywołali liczby – w latach 2014-2016 kontrolami objęto jedynie 112 zabytków drewnianych w Małopolsce (17,5 proc.) oraz 57 na Podkarpaciu (13 proc.). W ten sposób zniszczeniu uległ m.in. dwór w Klimontowie, chałupa nr 7 w Chochołowie, dwa domy mieszkalne w Leżajsku oraz budynek spichlerza w Ropczycach.

Nieliczne, prowadzone na wniosek służb konserwatorskich, postępowania karne były długotrwałe i kończyły się niską grzywną bądź umorzeniem. W ocenie NIK, uchwalona we wrześniu 2017 r. nowelizacja ustawy o ochronie zabytków powinna znacząco wzmocnić pozycję wojewódzkich konserwatorów zabytków, ponieważ wyposażyła ich w nowe narzędzia, np. możliwość nakładania kar pieniężnych do 500 tys. zł, czy wprowadzenie instytucji ochrony tymczasowej (od momentu wszczęcia postępowania dotyczącego wpisania go do rejestru zabytków).

„Gminy, na terenie których znajdowały się zabytki drewniane, w niewielkim stopniu działały na rzecz ich ochrony” – napisano w raporcie.

„Tylko dwie spośród dziewięciu kontrolowanych (Przeworsk i Horyniec-Zdrój –PAP) posiadały gminny program opieki nad zabytkami, a spośród prawie 300 gmin, które udzieliły dodatkowych informacji, tylko jedna trzecia miała taki program” – wskazano w raporcie.

Najwyższa Izba Kontroli złożyła do ministra kultury i dziedzictwa narodowego wniosek o nowelizację przepisów dotyczących sposobu prowadzenia rejestru zabytków oraz krajowej, wojewódzkiej i gminnej ewidencji zabytków w celu możliwości ich prowadzenia w formie elektronicznej. Postukuje także wprowadzenie jednolitego w całym kraju oprogramowania umożliwiającego sprawne gromadzenie, weryfikację oraz szybki dostęp do danych o zabytkach podlegających ochronie.

Wiceminister kultury Magdalena Gawin, odnosząc się do raportu, poinformowała NIK, że w ministerstwie trwają prace mające na celu sformułowanie nowych zasad sprawowania ochrony i opieki nad zabytkami, w tym również prace nad kształtem i funkcjonowaniem w przyszłości rejestrów i ewidencji zabytków. Dodała, że w Narodowym Instytucie Dziedzictwa opracowany został program, którego celem jest prezentowanie danych o zabytkach – obecnie są tam już informacje o zabytkach wpisanych na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, uznanych za pomniki historii i wpisanych do rejestru zabytków.

PAP/RIRM

drukuj