fot. PAP/Grzegorz Michałowski

Nad Polską przechodzą nawałnice – cztery osoby nie żyją, dwie zostały ranne

Cztery osoby zginęły, a dwie zostały ranne; wichury połamały tysiące drzew, wiele dróg jest zablokowanych – to bilans wichur i burz, które w piątek przechodzą na Polską. Najtrudniejsza sytuacja jest obecnie na Mazowszu, w warmińsko-mazurskim w kilku miejscach wstrzymano ruch kolejowy.

„Na godzinę 15 mieliśmy ok. 2850 zgłoszeń, większość akcji – 2600 – dotyczyła połamanych, powalonych drzew. Silne wichury i burze, które przetaczają się przez Polskę spowodowały największe szkody na Mazowszu – tam mamy jak dotąd 900 zgłoszeń, Śląsku – 460 i w Małopolsce – 290” – powiedział PAP rzecznik komendanta głównego PSP Paweł Frątczak.

W czasie piątkowych wichur zginęły cztery osoby. Do jednej z tragedii doszło w miejscowości Zgierz (woj. łódzkie) gdzie na przejeżdżający samochód spadło drzewo – jedna osoba zginęła, dwie zostały ranne. Z kolei w Niechłoninie w woj. warmińsko-mazurskim ściana budynku gospodarczego przewróciła się na mężczyznę. Trzecia osoba – operator budowlanego dźwigu – zginęła w woj. mazowieckim, w miejscowości Załuski. Na żuraw przewrócił się fragment ściany.

W Elblągu nurt wezbranej rzeki Babica porwał przechodzącą przez kładkę kobietę – mimo, że udało się ją wyciągnąć z wody – zmarła.

W samej Warszawie strażacy jak dotąd interweniowali 300 razy. W Parku Skaryszewskim oraz w okolicach Stadionu Narodowego wiele drzew miało połamane gałęzie, były też takie, które wiatr wyrwał z korzeniami. Połamane drzewa, konary zablokowały ulice, chodniki i linie tramwajowe. Zablokowany był m.in. tunel Wisłostrady. Jak podkreślają warszawscy strażacy w tym momencie nie ma informacji o osobach poszkodowanych.

Meteorolodzy ostrzegają, że trudna sytuacja może być wieczorem i nocą w województwach pomorskim, warmińsko-mazurskim, podlaskim, mazowieckim i lubelskim. Również sporo interwencji jest w województwach łódzkim, dolnośląskim i na opolszczyźnie.

Strażacy apelują, by podczas nawałnic zachować ostrożność i zdrowy rozsądek.

„Zabezpieczmy okna; jeśli wychodzimy z domu zamknijmy je. Usuńmy z balkonów, parapetów przedmioty, które mogą podczas wichur spaść. Jeśli jedziemy autem i intensywnie pada deszcz, zwolnijmy, a nawet zatrzymajmy się i przeczekajmy nawałnicę. Jeśli jesteśmy poza domem, nie szukajmy schronienia pod drzewami, słupami linii energetycznych czy wiatami” – przypomniał Frątczak.

PAP/RIRM

drukuj