fot. gmina-bartoszyce.pl

Mała śmieciowa rewolucja

W najbliższym czasie obowiązywać będzie kolejna zmiana w segregacji odpadów. Do kilku pojemników, które już funkcjonują, dołączy kolejny brązowy  na resztki biologiczne. Tym faktem nie są zadowolone spółdzielnie mieszkaniowe. To one najprawdopodobniej  będą musiały kupić i czyścic  pojemniki, które staną na osiedlach.

Mała śmieciowa rewolucja – tak mówi się o kolejnej już zmianie w segregacji odpadów. Już niedługo każdy, kto segreguje odpady, resztki kuchenne będzie zbierał do innego pojemnika. To efekt rozporządzenia ministra środowiska, które weszło w życie wraz z początkiem lipca.

– Miasto Poznań od pięciu lat ma już zbiórkę odpadów w sposób prawidłowy przygotowaną. Jedynym brakującym odpadem, który tutaj nie był zbierany jest to odpad stricte biodegradowalny – powiedział Bartosz Wieliński, dyrektor biura GOAP (Gospodarka Odpadami w Aglomeracji Poznańskiej) w Poznaniu.

Nowy brązowy pojemnik na resztki jedzenia, gałęzie czy skoszoną trawę w Poznaniu pojawi się od nowego roku. Dołączy tym samym do trzech innych pojemników: niebieskiego na papier, zielonego przeznaczonego na szkło i żółtego, do którego wrzucamy metale i tworzywa sztuczne. Spółdzielnie mieszkaniowe boją się, że to one będą musiały kupić i czyścić nowe pojemniki, które staną na osiedlach.

– Spółdzielnie nie zgadzają się z tym, aby rzeczywiście mieszkańcy za to płacili. Traktujemy to jako cichą podwyżkę jaką stosuje w tej chwili GOAP – poinformowała Julia Tritt ze Spółdzielni Mieszkaniowej Osiedle Młodych w Poznaniu.

W ramach protestu spółdzielnie  wysłały do prezydenta Poznania list z 80 tysiącami podpisów mieszkańców.

– Rzeczywiście wysłaliśmy pismo razem z podpisami pod protestem z prośbą o to, żeby ta uchwała, ten regulamin został zmieniony – dodała Julia Tritt.

Spółdzielnia Mieszkaniowa Osiedle Młodych w Poznaniu wyliczyła, że zakup nowych pojemników i ich czyszczenie kosztowałoby ją około miliona złotych. Związek Międzygminny Gospodarka Odpadami Aglomeracji Poznańskiej tłumaczy, że koszty, które będzie trzeba ponieść na zakup pojemników, wymusza zmiana przepisów.

– Na etapie, kiedy przygotowywaliśmy przetarg na transport i odbiór odpadów, czyli w pierwszym kwartale bieżącego roku uznaliśmy, że Związku Międzygminnego GOAP nie stać na danym etapie, aby mógł zafundować mieszkańcom pojemniki – zaznaczył Bartosz Wieliński.

Od przyszłego roku brązowe pojemniki będą musieli kupić wszyscy właściciele domów jednorodzinnych w Poznaniu. Wszystko wskazuje na to, że za pojemniki na osiedlach zapłacą spółdzielnie. Przepisy nie we wszystkich miastach zaczną obowiązywać w tym samym czasie. Minister wprowadził bowiem okresy przejściowe. W Lesznie na przykład nowe brązowe pojemniki na odpady BIO pojawią się dopiero w 2020 roku.

TV Trwam News/RIRM

drukuj