fot. PAP/Tytus Żmijewski

[TYLKO U NAS] J. Ozdoba: Zasada, o której R. Trzaskowski mówi, że jest główną przyczyną podwyżek za wywóz śmieci, była wprowadzana za rządów Platformy. Warszawa skupia jak w soczewce wieloletnie patologie  

Warszawa skupia jak w soczewce wszystkie zaniedbania, wieloletnie patologie. Wozi odpady po całym kraju, bo nie ma swoich nowoczesnych instalacji. Zasada, o której Rafał Trzaskowski mówi, że jest główną przyczyną podwyżek za wywóz śmieci, była wprowadzana za rządów Platformy Obywatelskiej. My proponujemy ograniczenie ustawowe, które realnie usprawiedliwia czynniki kosztotwórcze – podkreślał Jacek Ozdoba, wiceminister klimatu i środowiska, w czwartkowym wydaniu „Polskiego punktu widzenia” na antenie TV Trwam.

Ministerstwo Klimatu i Środowiska zaproponowało w czwartek wprowadzenie maksymalnych stawek za wywóz śmieci w przypadku naliczania odpłat w zależności od zużytej wody. Mają wynosić 40, 91 i 120 zł. Jest to odpowiedź na podniesione koszty wywozu śmieci dla mieszkańców Warszawy przez władze miasta. Wyniosą one 12,73 zł za metr sześcienny zużytej wody miesięcznie. [czytaj więcej]

– Metoda naliczania opłat za wodę może nie jest najgorsza, ale ma jeden mankament, który powoduje, że wielodzietne rodziny są de facto skrzywdzone i pokrywają koszty systemu gospodarki odpadowej. Ustawodawca w 2014 roku określił stawkę maksymalną z metra sześciennego. Ale tak naprawdę, co interesuje polską mamę czy tatę, ile wynosi stawka za metr sześcienny? Ich interesuje realny rachunek, który jest dzisiaj skumulowany. My zmieniamy zasadę z metra sześciennego na kwotę łączną, tzn. wprowadzamy trzy progi, które powodują, że zabezpieczamy odbiorcę końcowego, czyli mieszkańców, od gigantycznych kosztów. Pierwszy próg – od zera do 3 m sześc. wyniesie maksymalnie 40 zł; od 3 do 12 m sześc., czyli mniej więcej trzy- lub czteroosobowa rodzina, wyniesie 91 zł; a powyżej 12 m sześc. kwota maksymalna będzie wynosiła 120 zł – wskazywał Jacek Ozdoba.

– Dzisiaj nie ma granicy górnej i chronienia w żaden sposób polskich rodzin. Kwota proponowana przez pana prezydenta będzie wynosiła mniej więcej ok. 250 zł za gospodarstwo domowe lub dużą rodzinę. My proponujemy połowę tego. Proponujemy ograniczenie ustawowe, które realnie usprawiedliwia czynniki kosztotwórcze – dodał.

Gość TV Trwam poinformował, że nowe rozwiązania legislacyjne prawdopodobnie w najbliższym czasie trafią pod obrady Sejmu. Na Twitterze przekazał informację, iż projekt zostanie dołączony do obecnie procedowanych zmian w ramach programu „Czystość plus”.

– Proces legislacyjny toczył się od wakacji zeszłego roku. Zaproponowałem nowe rozwiązania legislacyjne i do nich, w ramach współpracy z samorządem, dodajemy wspomniane rozwiązania. (…) Mam nadzieję, że w najbliższym czasie – dwa lub trzy miesiące – propozycja wejdzie do parlamentu. Jedyny problem, który zauważamy, to ewentualnie kwestia podpisania umowy z podmiotami, jakie ma Warszawa. Dlatego zapraszam pana prezydenta Trzaskowskiego. Nie chciałbym, żeby ignorował nasze działania. (…) Dla mnie najważniejsza jest kwestia ochrony polskich rodzin. Mam nadzieję, że uniesie się ponad swoją dumę i wreszcie zrozumie błąd, jaki popełnił – zaznaczył wiceminister klimatu i środowiska.

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski uważa, że podniesienie opłat za wywóz śmieci w stolicy jest efektem działań rządu Zjednoczonej Prawicy i rzekomej nowej ustawy. Takie informacje są też rozpowszechnione w ramach kampanii miasta stołecznego Warszawy na temat podwyżek. Jacek Ozdoba podkreślił, że wspomniana „nowa ustawa” została uchwalana w 2011 roku, za czasów rządów Platformy Obywatelskiej.

https://twitter.com/OzdobaJacek/status/1377173859627982851

– Tzw. zasada bilansowania została przyjęta przez Sejm w 2011 roku. To jaka to jest nowa ustawa? (…) Niepokoi nas to, że pieniądze publiczne wydaje się tak naprawdę na pewną kłamliwą informację, na propagandę, która w tej chwili jest w Warszawie. Informacja o nowej ustawie przez mieszkańca jest interpretowana w ten sposób, że to są zmiany moje lub mojego poprzednika, a tak wcale nie jest. Zasada, o której Rafał Trzaskowski mówi, że jest główną przyczyną podwyżek, była wprowadzana za rządów Platformy Obywatelskiej. Co innego mówi dyrektor Biura Gospodarki Odpadowej, więc dodatkowo leżą komunikacyjnie. Być może pan Mariusz Kozak-Zagozda prowadzi tę kampanię i Sok z Buraka jest uruchomiony w ramach współpracy, dlatego widzimy propagandę na ulicach – akcentował gość TV Trwam.

Polityk przypomniał też, że rok temu Rafał Trzaskowski wycofał się z zapowiadanych podwyżek za wywóz śmieci. Jak zauważył, zbiegło się to z kampanią prezydencką. Zdaniem wiceszefa resortu klimatu i środowiska Warszawa nie ma dobrego systemu zarządzania odpadami, a obecna narracja ma zatuszować wieloletnie zaniedbania rządów PO.

– Warszawa skupia jak w soczewce wszystkie zaniedbania, wieloletnie patologie. Mamy ciąg personalny. Prezesem MPO, czyli miejskiej spółki, jest były minister skarbu w rządach Donalda Tuska – pan Włodzimierz Karpiński. (…) Hanna Gronkiewicz-Waltz w 2010 roku zrezygnowała z dotacji na budowę instalacji do termicznego zagospodarowania, czyli z dotacji unijnych. Pieniądze były na stole, a ona z nich zrezygnowała. W zeszłym roku prezydent Rafał Trzaskowski i jego urzędnicy informowali, że ponad połowa kosztów, jakie ma Warszawa, jest związana z tą frakcją. Warszawa wozi odpady po całym kraju, bo nie ma swoich nowoczesnych instalacji – zwrócił uwagę Jacek Ozdoba.

radiomaryja.pl

drukuj