fot. pgg.pl

Pracownicy Polskiej Grupy Górniczej walczą o podwyżki

Pracownicy Polskiej Grupy Górniczej domagają się podwyżki wynagrodzeń. Grożą strajkiem zbiorowym. Dali zarządowi czas do 13 marca.

Polska Grupa Górnicza to największy w Polsce i Europie producent węgla kamiennego. W jej skład wchodzi 11 kopalń, w których zatrudnionych jest ponad 43 tysiące osób. Spółka powstała w 2016 roku – przejmując majątek, ale też i długi Kompanii Węglowej. W tej chwili zobowiązania sięgają 11 mld zł.

– Zawiesiliśmy 14-ki na dwa lata, żeby ratować firmę, natomiast po drugiej stronie (…) nie rozliczono tych, którzy tą spółką zarządzali. Ludzie, którzy kiedyś podejmowali decyzję i doprowadzili tę spółkę do tego stanu, że o mały włos by nie upadła – oni dzisiaj dalej chodzą sobie w glorii chwały i nikt im za to nic nie robi. Jak ktoś mi dzisiaj ktoś mówi, że znowu mają odpowiedzialność ponosić pracownicy, to się z tym nie zgadzam – mówi Bogusław Hutek, przewodniczący zakładowej organizacji koordynacyjnej NSZZ „Solidarność” PGG.

 Pracownicy od lat nie mieli tu podwyżek.

– Pracownicy PGG odstają bardzo od pozostałych spółek węglowych. Daleko nam do wynagrodzeń w Jastrzębiu, Bogdance i w Tauronie Wydobycie – podkreśla Bogusław Hutek.

Dlatego domagają się wzrosty wynagrodzeń o 10 procent. Pod pismem do zarządu firmy skierowanym na podstawie ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, podpisali się przedstawiciele 12 działających w Polskiej Grupie Górniczej central związkowych.

– To nie jest jakieś widzimisię związkowców (…). Po prostu: żeby ta firma przetrwała, muszą być podwyżki. Bo dzisiaj ani nie ściągniemy fachowców z zewnątrz za te wynagrodzenia, a bardzo dużo młodych ludzi (…) ucieka do innych spółek węglowych. Nie ma się co czarować – dzisiaj młodzi ludzie idą tam, gdzie jest pieniądz, bo mają różne wydatki – kredyty, więc oni idą tam, gdzie zaoferuje się im lepszą płacę – tłumaczył Bogusław Hutek.

 Zarząd PGG jest gotów do rozmów.

„Zarząd spółki podejmie rozmowy ze związkami zawodowymi. Dialog ze stroną społeczną cały czas trwa; prowadzimy i nadal będziemy prowadzić rozmowy, także na ten temat” – czytamy w e-mailu przesłanym przez PGG do naszej redakcji.

Związkowcy liczą, że przy stole rozmów na spokojnie uda się osiągnąć porozumienie. Mają nadzieję, że do podwyżek dojdzie jeszcze w tym roku.

TV Trwam News/RIRM

drukuj