fot. twitter

Coraz bliżej beatyfikacji ks. kard. Stefana Wyszyńskiego

Stolica Apostolska przesłała do Archidiecezji Warszawskiej dekret o heroiczności cnót Prymasa Tysiąclecia. Dokument powstał po grudniowej decyzji papieża Franciszka, który zaaprobował wniosek Kongregacji do Spraw Świętych o uznanie heroiczności cnót Sługi Bożego.

– Gdy naród w jakiś sposób dochodzi do świadomości swojej odpowiedzialności, a więc swoich obowiązków, a więc swoich praw w Ojczyźnie, to właśnie teraz – mówił ks. kard. Stefan Wyszyński.

Prymas Polski w czasie niewoli komunistycznej, choć sam był więziony był ojcem narodu. Dla milionów Polaków stał się niepodważalnym autorytetem moralnym.

„W sposób szczeólny pielęgnował cnotę roztropności i męstwa, wszystko czynił oświecony światłem Ducha Świętego, i tak realizował swoje zamiary; w stosunku do wszystkich okazywał wielką życzliwość i szlachetność” – napisała Kongregacja do Spraw Świętych w przesłanym do Archidiecezji Warszawskiej dekrecie o heroiczności cnót Czcigodnego Sługi Bożego ks. kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Dekret o heroiczności cnót, to bardzo ważny moment w procesie beatyfikacyjnym. Jak wskazuje ks. prof. Paweł Rytel-Andrianik, rzecznik Konferencji Episkopatu Polski, już sama jego treść rozpoczyna się znamiennymi słowami z listu papieża Jana Pawła II do ks. kard. Stefana Wyszyńskiego z 1979 roku.

– Papież Polak dziękuje – aż trzy razy pojawia się słowo dziękuje – za postawę ks. kard. Stefana Wyszyńskiego. Nawet piesze, że „to powołanie było powołaniem przez Ducha Świętego na trudne czasy”. Wychodząc od tego Stolica Apostolska daje zielone światło na bardzo ważnym etapie procesu beatyfikacyjnego ks. kard. Stefana Wyszyńskiego, prymasa Polski – podkreśla ks. prof. Paweł Rytel-Andrianik.

Ks. kard. Stefan Wyszyński to przede wszystkim człowiek modlitwy i zawierzenia Matce Najświętszej – akcentuje rzecznik Konferencji Episkopatu Polski.

– Pierwszą Mszę św. odprawiał na Jasnej Górze, a kiedy został prymasem Polski powiedział, że znalazł dobre ręce, żeby ubezpieczyć cały Kościół w Polsce. To ręce Matki Najświętszej. To jego zawierzenie doprowadziło do tego, że Jan Paweł II powiedział: „Nie byłoby na Stolicy Piotrowej – Polaka, gdyby nie zawierzenie ks. kard. Stefana Wyszyńskiego” – przypomina ks. prof. Paweł Rytel-Andrianik.

Ksiądz kard. Stefan Wyszyński za cel postawił sobie utrzymanie katolickiego i narodowego ducha narodu. W chwilach szczególnego zagrożenia, kiedy wybuchały protesty starał się uspokajać społeczne niepokoje. Tak było m.in. w marcu 1968 r., kiedy oddolne ruchy, w tym młodzieżowe, sprzeciwiały się cenzurze partyjnej, władz komunistycznych, które to odebrały naturalne prawo do wolności.

– Prymas Stefan Wyszyński zaczął publicznie zabierać głos w tej sprawie. […]Bardzo wyraźnie osobiści Prymas w kilku wystąpieniach mówił z troską zwracając się do młodzieży, że władzom nie wolno w taki sposób zachowywać się w stosunku do nich – zauważył prof. Jan Żaryn, historyk, senator PiS.

Ksiądz kard. Stefan Wyszyński urodził się 3 sierpnia 1901 r. w miejscowości Zuzela nad Bugiem. Święcenia kapłańskie otrzymał we Włocławku w 1924 r., a nominację biskupa lubelskiego w 1946 r. Dwa lata później, Pius XII mianował go arcybiskupem gnieźnieńskim i warszawskim – prymasem Polski. Kardynał Wyszyński zmarł 28 maja 1981 r. W 2001 r. – w stulecie urodzin – w Rzymie rozpoczął się jego proces beatyfikacyjny.

TV Trwam News/RIRM

drukuj