fot. flickr.com

Będzie wsparcie dla frankowiczów?

Najprawdopodobniej jesienią parlament przyjmie ustawę zapewniającą wsparcie frankowiczów – deklaruje Prawo i Sprawiedliwości. Tymczasem Najwyższa Izba Kontroli mówi wprost, to państwo odpowiada za problemy frankowiczów.

Platforma Obywatelska mocno krytykuje PiS za opieszałość w realizacji obietnic ws. pomocy frankowiczom.

– Tak normalnie po ludzku, to państwo odłożyli obietnice wyborcze do kosza, w całości do kosza, bo się nie dzieje nic – powiedziała Krystyna Skowrońska, poseł PO, przewodnicząca sejmowej komisji finansów.

Przez osiem lat Platforma niewiele zrobiła w tej kwestii – odpowiadają politycy PiS i zapowiadają, że nowy projekt zapewniający pomoc frankowiczom zostanie przyjęty jesienią.

– Nie jest doskonałym, ale on załatwi te najbardziej bolesne problemy części kredytobiorców – mówił Andrzej Szlachta, poseł PiS.

Do projektu rząd zgłosił blisko 30 poprawek.

– Sytuacja kredytobiorców walutowych nie jest obojętna rządowi – zapewnił Piotr Nowak, wiceminister finansów.

Prezydencki projekt, który ma zostać przyjęty jesienią przewiduje głównie zwiększenie możliwości uzyskania wsparcia przez osoby, które znalazły się w trudnej sytuacji finansowej. Tymczasem Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła jak państwo chroniło obywateli przed negatywnymi skutkami kredytów walutowych. Ocena jest porażająca.

– Skontrolowane podmioty administracji publicznej nie zapewniły wówczas właściwego egzekwowania praw kredytobiorców. Zbyt późno lub w nieodpowiednim stopniu przeciwdziałały zagrożeniom, które wynikały z charakteru tych kredytów oraz z nieuczciwych praktyk banków – podkreślił Krzysztof Kwiatkowski, prezes NIK.

Słabość systemu ochrony konsumentów doprowadziła do podpisania ogromnej liczny umów kredytowych.

– Bankowcy doskonale wiedzieli, że utrzymanie takiej skali zaangażowania kredytów walutowych niestety grozi poważnym kryzysem finansowym i tak niestety się stało – przyznał Jerzy Bańka, wiceprezes Związku Banków Polskich.

Doprowadziło to do sytuacji, w której rozwiązanie problemu teraz jest zbyt kosztowne zarówno dla banków jak i kredytobiorców. Według NIK zarządzający bankami powinni ponieść konsekwencje.

– Zawinił przede wszystkim brak lub też bardzo niska aktywność instytucji administracji publicznej zobowiązanych do ochrony konsumentów. Z drugiej strony instytucje te nie zostały też wcześniej wyposażone w skuteczne narzędzia działania – zauważył Krzysztof Kwiatkowski.

Model ochrony konsumentów wymaga dochodzenia swoich praw przed sądami. To nie jest takie proste. Orzecznictwo nie jest jednoznaczne. Sędziowie wydają wyroki niezgodne z dyrektywami unijnymi.

– Sędzia Sądu Najwyższego stwierdził, iż pomimo tego, że umowa faktycznie jest niezgodna z prawem, i zawiera zapisy niezgodne z prawem, to jednak trzeba patrzeć na efektywność ekonomiczną danej umowy – wskazał Arkadiusz Szczęśniak, prezes stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu.

Frankowicze nie oczekują finansowego wsparcia tylko respektowania prawa. Tymczasem banki nadal stosują zakazane klauzule.

– Jeżeli wobec banku jest prawomocny wyrok, a proszę sobie wyobrazić, że w rejestrze klauzul niedozwolonych jest blisko 500 wpisów dotyczących banków, czyli klauzul zakazanych, wpisanych do umów, ale dalej wykonywanych – dodał Arkadiusz Szczęśniak.

Przykładem jest chociażby możliwość wypowiedzenia umowy przez bank już po 30 dniach problemów. Na Zachodzie banki mogą to zrobić dopiero po kilkunastu miesiącach.

– Problemem są wypowiadane umowy kredytów, które doprowadzają do wielu dramatów. Sposób rozwiązywania tych umów, terminy. To jest problem, który wiele osób wpędza na margines społeczeństwa. Wpędza ich do szarej strefy społecznej – zaznaczył Paweł Grabowski, poseł Kukiz’15.

Kukiz’15 postuluje zrównanie kredytów walutowych do kredytów złotowych.

Poseł Tadeusz Cymański z PiS nie pozostawia jednak złudzeń.

– Jestem niestety przekonany, że te oczekiwania jakie były i są formułowane z niektórych środowisk frankowiczów, nie sądzę żeby mogły być w tych realiach, różnych realiach, nie tylko politycznych, ale również i finansowych, biznesowych, pieniężnych zrealizowane – powiedział Tadeusz Cymański.

Według szacunków stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu blisko 700 tys. rodzin wzięło kredyty w obcej walucie. Pół miliona umów wciąż jest aktywnych. Przez problemy ze spłatą nawet 100 tys. Polaków mogło stracić swój majątek.

TV Trwam News/RIRM

drukuj