fot. EPA

27 czerwca umowa między UE i Mołdawią

Unia Europejska i Mołdawia podpiszą umowę stowarzyszeniową 27 czerwca przy okazji unijnego szczytu – ogłosili w Brukseli szef Komisji Europejskiej Jose Barroso i mołdawski premier Iurie Leanca.

Na konferencji prasowej po spotkaniu KE z mołdawskim rządem Barroso podkreślił, że umowa stowarzyszeniowa „nie jest ostatecznym celem w relacjach UE i Mołdawii”. „Nie uważamy tej umowy za koniec drogi (…) Wierzymy w europejską perspektywę dla Mołdawii” – powiedział Barroso.

Premier Leanca podziękował KE za „jasne uznanie europejskiej perspektywy” dla jego kraju. Dodał, że Mołdawia uważa umowę stowarzyszeniową za ważny krok na drodze przygotowań do przystąpienia do UE. Tzw. perspektywa europejska czasem interpretowana jest w unijnym żargonie jako zasygnalizowanie możliwości przystąpienia do UE w przyszłości. Wiele państw UE sprzeciwia się jednak składaniu wschodnim sąsiadom obietnic członkostwa.

Według mołdawskiego premiera jedną z najważniejszych dla jego kraju decyzji UE było zniesienie z końcem kwietnia tego roku wiz dla Mołdawian. „Liberalizacja reżimu wizowego po raz pierwszy od wielu lat dała nam poczucie, że wracamy do domu. To pokazało, że nawet najbardziej ambitne i trudne cele można osiągnąć dzięki poświęceniu i wytrwałości” – powiedział Leanca.

Jego zdaniem zbliżenie Mołdawii z UE, wdrażanie europejskich standardów pomoże przekonać także mieszkańców separatystycznego regionu Naddniestrza, który w 1990 r. jednostronnie ogłosił niepodległość, że „europejska ścieżka Mołdawii jest odpowiedzią także na ich potrzeby i aspiracje”. Szef Komisji podkreślił z kolei poparcie dla suwerenności i integralności terytorialnej Mołdawii, a także dla wysiłków mających na celu rozwiązanie konfliktu wokół Naddniestrza.

Barroso przestrzegł też Rosję przed wywieraniem presji na Mołdawię, aby uniemożliwić zbliżenie z UE. „Wszelkie formy presji na naszych wschodnich sąsiadów są nie do przyjęcia – ani wykorzystanie cen energii jako środka nacisku, ani sztuczne bariery handlowe, decyzje o działaniach militarnych czy gwarancjach bezpieczeństwa” – powiedział. „W XXI wieku doktryna ograniczonej suwerenności nie ma racji bytu” – dodał. Leanca podkreślił, że Rosja jest bardzo ważnym partnerem dla Mołdawii.

 Zadeklarował gotowość do rozmów z Rosją o wszystkich możliwych konsekwencjach podpisania umowy stowarzyszeniowej UE-Mołdawia. Po aneksji przez Rosję należącego do Ukrainy Krymu w Mołdawii nasiliły się obawy, że Moskwa będzie dążyć też do przyłączenia Naddniestrza. W ubiegłym tygodniu wicepremier Rosji Dmitrij Rogozin uczestniczył w obchodach Dnia Zwycięstwa w Naddniestrzu. Zagroził też Mołdawii, że Rosja zmieni stosunki z tym krajem, jeśli podpisze on umowę stowarzyszeniową z Unią.

PAP

drukuj