Wpisy

Ulewa nad stolicą. Zalane ulice i zamknięta stacja metra

Po godz. 16.00 nad Warszawą rozpętała się ulewa. „Do tej pory przyjęliśmy 65 zgłoszeń, jednak cały czas otrzymujemy kolejne” – poinformował rzecznik komendanta mazowieckiego Państwowej Straży Pożarnej mł. bryg. Karol Kierzkowski. Zalane są liczne ulice, w wielu miejscach nie działa sygnalizacja. Zamknięta została też stacja metra Ratusz Arsenał.

Warszawa: zarzuty dla kierowcy, który pod wpływem amfetaminy spowodował wypadek autobusu

Prokuratura postawiła zarzuty Tomaszowi U., który pod wpływem amfetaminy doprowadził w czwartek do wypadku autobusu w Warszawie. „Mężczyzna usłyszał m.in. zarzut sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym, w wyniku której doszło do zgonu jednej z pasażerek, a także ciężkich obrażeń u czterech innych osób” – poinformowała w piątek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Mirosława Chyr.

Nowe szczegóły ws. wypadku autobusu

Inspekcja Transportu Drogowego podkreśla, że miasto Warszawa nie radzi sobie z kontrolą przewoźników na terenie miasta. Pojawiają się nowe szczegóły w sprawie czwartkowego wypadku w stolicy. Według nieoficjalnych informacji, kierowca autobusu był pod wpływem narkotyków.

[TYLKO U NAS] F. Frąckowiak: Warszawa musiała zrzucać wody deszczowe pomieszane z nieczystościami, dlatego że niedrożna była kanalizacja w mieście

We wtorek, po obfitych opadach, Warszawa była już sparaliżowana i cała pod wodą. To wydarzyło się dlatego, że po prostu kanalizacja była niedrożna, studzienki kanalizacyjne były niedrożne. (…) Warszawa musiała zrzucać te wody deszczowe pomieszane z nieczystościami, dlatego że niedrożna była kanalizacja w mieście, a w niektórych miejscach ta kanalizacja łączy się po prostu z kolektorami odprowadzającymi nieczystości, zarówno przemysłowe, jak i te domowe – mówił w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Filip Frąckowiak, radny m.st. Warszawy.

Warszawa: kolejne kobiety padły ofiarami obywatela Nigerii; policja ostrzega przed tzw. oszustwem nigeryjskim

Prokuratura Okręgowa w Warszawie nadzoruje postępowanie w sprawie obywatela Nigerii, który podawał się za amerykańskiego żołnierza i wyłudzał od kobiet, które się z nim kontaktowały poprzez internetowe portale randkowe znaczne kwoty pieniędzy. Mężczyzna działał od co najmniej roku i w tym czasie zdołał oszukać co najmniej sześć kobiet – poinformował w środę Piotr Świstak z KSP.