PAP/Marcin Obara

Niespalone odpady z Warszawy trafiały do dziewięciu województw

Politycy Zjednoczonej Prawicy apelują, że niespalone warszawskie odpady trafiły do dziewięciu województw. To problem związany z awarią stołecznej oczyszczalni ścieków „Czajka”, a dokładnie z awarią spalarni odpadów z tej oczyszczalni.

Wiceminister klimatu Jacek Ozdoba mówił na konferencji prasowej, że instalacja do spalania odpadów z „Czajki” kosztowała prawie pół miliarda złotych, jednak średnia jej funkcjonowania wynosi niespełna 50 procent.

– Co się dzieje, kiedy spalarnia nie funkcjonuje? Wszystkie osady i nieczystości, zawierające bakterie i inne zagrażające zdrowiu związki, zostały rozwiezione po całym kraju. Co ciekawe, Inspekcja Ochrony Środowiska wykazała, że trafiły do dziewięciu województw, a w ośmiu wykazano nieprawidłowości – podkreślał Jacek Ozdoba.

Wiceminister klimatu wskazywał, że w wywożonych odpadach są bakterie salmonelli i jaja pasożytów jelitowych. To wszystko – jak mówił – rozwożone jest za gigantyczne pieniądze w okresie, kiedy stolicą rządzi Rafał Trzaskowski.

„To pokazuje, jak jest nieekologiczna, na tle innych stolic, Warszawa” – zaznaczył.

Wójt Gminy Jeziora Wielkie Dariusz Ciesielczyk mówił, że jest jednym z samorządowców, który odważył się mówić o wywożeniu nieczystości z „Czajki”.

– Niewiele jest takich osób w naszym regionie, a okazuje się, że nie tylko w naszej gminie, ale w gminach sąsiednich, gdzie te odpady się pojawiały. Jestem tu po to, aby przypomnieć o tym problemie, którego do dziś nikt nie rozwiązał. Na terenie naszej gminy były zwożone odpady z „Czajki”, zarówno przed awarią, jak i po niej. Oficjalnie przedstawiciele firm, które zlecały wywożenie tych odpadów przyznały się do tego, że te odpady pochodziły z „Czajki”. Nasza gmina pozostała z tym problemem sama – podkreślał Dariusz Ciesielczyk.

Zrzuty zwożone do gminy Jeziora Wielkie zakopywano niedaleko od ujęć wody. Wiceminister rozwoju Olga Semeniuk przypomniała, że w opanowaniu awarii „Czajki” Rafałowi Trzaskowskiemu pomagał rząd.

Polityk mówiła, że włodarz stolicy nie daje sobie rady w Warszawie i nie da sobie rady w Polsce.

RIRM

drukuj