Wpisy

Polska Żegluga Bałtycka na dnie

Katastrofalna sytuacja finansowa w Polskiej Żegludze Bałtyckiej. Prawo i Sprawiedliwość obawia się upadku armatora i wyprzedaży jego majątku. Zarzuca rządowi świadome działania, na których skorzystają przewoźnicy niemieccy.

Pos. M. Gróbarczyk: Donald Tusk w 2009 r. pięć razy próbował sprzedać PŻB. To się powtarza, przedsiębiorstwo zablokowało wypłaty pensji

Polityka rządu Donalda Tuska ma zawężać naszą gospodarkę, a przede wszystkim wpływy do polskiego budżetu. Funkcjonowanie transportu wodnego bezpośrednio wiąże się z wpływami do budżetu. Polskie porty w poprzednich latach przyniosły 56 mld zł w ramach podatków i innych danin do budżetu państwa. To potężna i niezwykle dochodowa branża. Tymczasem Polska Żegluga Bałtycka, a więc drugi co do wielkości polski armator, musiał zablokować wypłaty dla pracowników. To pokłosie podejścia Donalda Tuska, który w 2009 r. pięć razy próbował sprzedać PŻB. Ten system teraz się powtarza – zaznaczył poseł Marek Gróbarczyk z Prawa i Sprawiedliwości, b. minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Dofinansowanie na zakup nowego promu

Polska Żegluga Bałtycka prężnie się rozwija. Otrzymała kolejne dofinansowanie na zakup nowego promu. To jest przede wszystkim zabezpieczenie interesów Polskiej Żeglugi Bałtyckiej w ramach funkcjonowania na liniach bałtyckich, a przede wszystkim zwiększenie możliwości konkurencyjnych – powiedział Marek Gróbarczyk, wiceminister infrastruktury.

[TYLKO U NAS] L. Milczarek: Budowa promu dla PŻB to początek reaktywacji polskiego przemysłu stoczniowego

Stocznia Szczecińska w konsorcjum ze Stocznią „Gryfią” będzie budowała prom dla Polskiej Żeglugi Bałtyckiej. To początek serii zamówień, które pomogą w reaktywacji polskiego przemysłu stoczniowego – akcentował  Leszek Milczarek, prezes MS Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych MARS, podczas wtorkowego „Polskiego punktu widzenia” w TV Trwam.