fot. PAP/Marcin Bielecki

Pos. M. Gróbarczyk: Donald Tusk w 2009 r. pięć razy próbował sprzedać PŻB. To się powtarza, przedsiębiorstwo zablokowało wypłaty pensji

Polityka rządu Donalda Tuska ma zawężać naszą gospodarkę, a przede wszystkim wpływy do polskiego budżetu. Funkcjonowanie transportu wodnego bezpośrednio wiąże się z wpływami do budżetu. Polskie porty w poprzednich latach przyniosły 56 mld zł w ramach podatków i innych danin do budżetu państwa. To potężna i niezwykle dochodowa branża. Tymczasem Polska Żegluga Bałtycka, a więc drugi co do wielkości polski armator, musiał zablokować wypłaty dla pracowników. To pokłosie podejścia Donalda Tuska, który w 2009 r. pięć razy próbował sprzedać PŻB. Ten system teraz się powtarza – zaznaczył poseł Marek Gróbarczyk z Prawa i Sprawiedliwości, b. minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

W trybie pilnym zwołane zostanie zebranie sejmowej Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, podczas której omówiona ma zostać dramatyczna sytuacja finansowa Polskiej Żeglugi Bałtyckiej. Pod koniec kwietnia pojawiły się informacje o problemach z wypłacaniem pensji pracownikom.

– To drugi co do wielkości polski armator, który przede wszystkim operuje na Morzu Bałtyckim w ruchu promowym z Polski do Skandynawii. Informacje są na tyle zatrważające, że jesteśmy zobligowani do tego, aby zwołać sejmową komisję, ponieważ zablokowane zostały wypłaty dla marynarzy, pracowników. Podejrzewamy, że również dla podwykonawców. (…) To pokłosie tego, co dzieje się w branży, a przede wszystkim pokłosie podejścia Donalda Tuska, który nie od dzisiaj stosuje takie rozwiązania dot. gospodarki morskiej. W 2009 r. pięć razy próbował sprzedać PŻB. Ostatecznie została ona wyceniona na 30 mln zł. Ten system teraz się powtarza – zauważył poseł Marek Gróbarczyk.

Były minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej wyliczył wiele szkodliwych działań polskiego rządu, wśród których wymienił m.in. „wejście dodatkowych operatorów na Morze Bałtyckie za zgodą Donalda Tuska; tworzenie rozwiązań, które nie pomagają naszym armatorom, a także brak wsparcia, jeśli chodzi o transport krótkodystansowy na Morzu Bałtyckim, gdzie mieliśmy tu największy udział w tym obszarze transportowym”.

– Polityka ta ma zawężać naszą gospodarkę, a przede wszystkim wpływy do polskiego budżetu. Funkcjonowanie takiego transportu bezpośrednio wiąże się z wpływami do budżetu. Polskie porty w poprzednich latach przyniosły 56 mld zł w ramach podatków i innych danin do budżetu państwa. To potężna i niezwykle dochodowa branża – wskazał.

Polska Żegluga Bałtycka nie jest jedynym wielkim przedsiębiorstwem państwowym, które znalazło się w trudnym położeniu. W podobnej sytuacji jest Grupa Azoty. Potroiła ona swoje zadłużenie. Co więcej, obóz rządzący działa na niekorzyść jednej z największych inwestycji chemicznych w Polsce, jaką są Polimery Police.

– Zakład w Policach od 2024 r. przestał produkować jedne z najbardziej poszukiwanych i najdroższych tworzyw sztucznych. Była decyzja związana z wyrzuceniem Hyundaia, a więc głównego wykonawcy instalacji. Bardzo dziwne ruchy związane z wyborem zarządów. (…) To cały potok zdarzeń, który doprowadził do tego, że Azoty – największy polski producent w branży chemicznej – dzisiaj ma 5 mld zł straty za ubiegły rok – zwrócił uwagę poseł PiS.

Całą audycję z udziałem posła Marka Gróbarczyka można odsłuchać [w tym miejscu].

radiomaryja.pl

drukuj