Polska Żegluga Bałtycka na skraju bankructwa. „To pierwszy krok do prywatyzacji” – alarmują politycy PiS
Politycy PiSu alarmują, że Polska Żegluga Bałtycka znalazła się na skraju bankructwa. Wskazują, że rząd chce poprzez upadłość doprowadzić do prywatyzacji spółki.
Podczas konferencji w Sejmie politycy opozycji zwracali uwagę, że największy polski armator jest obecnie zadłużony na 70 mln zł.
Poseł Marek Gróbarczyk podkreślił, że w przeszłości Donald Tusk próbował pięciokrotnie sprywatyzować Polską Żeglugę Bałtycką a teraz próbuje zrobić to ponownie.
– Mamy kolejne rządy Donalda Tuska i mamy pierwszą próbę prywatyzacji polskiej żeglugi bałtyckiej, ale trochę inaczej. Nie poprzez sprzedaż, ale poprzez upadłość. Dzisiaj widzimy, że nie są w stanie regulować za opłaty portowe, a więc za chwilę statki zostaną zaaresztowane w Szwecji. Nie mają na wypłaty, nie mają na bieżącą eksploatację, na paliwo, po prostu na nic nie mają – alarmuje pos. Marek Gróbarczyk.
Politycy PiS wezwali kierownictwo resortu infrastruktury do przedstawienia informacji w tej sprawie na nadzwyczajnym posiedzeniu sejmowej komisji gospodarki morskiej. Jednak – jak powiedział poseł Kacper Płażyński – szefostwo resortu nie stawiło się na obrady.
– Na posiedzeniu komisji nie było ani ministra Marchewki, żadnego innego ministra i uwaga, nie zaszczycił nas obecnością nawet żaden członek, żaden przedstawiciel zarządu spółki Polska Żegluga Bałtycka – drugiego największego polskiego armatora. Drodzy Państwo, ja z taką sytuacją się wcześniej nie spotkałem – mówił pos. Kacper Płażyński.
Polska Żegluga Bałtycka powstała w 1976 roku. Obsługuje połączenia promowe między Polką, Szwecją a Danią.
RIRM
ZOBACZ TAKŻE
Rząd Tuska zagłodzi Polską Żeglugę Bałtycką, by doprowadzić do jej prywatyzacji?



