fot. PAP

Wielka reorganizacja. Zakończył się trzydniowy kongres PiS

W niedzielę zakończył się trzydniowy kongres Prawa i Sprawiedliwości. W ostatnim dniu spotkania prezes partii Jarosław Kaczyński zadeklarował, że po wygranej PiS-u w wyborach parlamentarnych powstanie rząd idei, złożony z ludzi, którzy chcą realizować program rozwoju. Jarosław Kaczyński przedstawił również pomysły na reorganizację w administracji rządowej.

Choć wedle kalendarza konstytucyjnego wybory mają się odbyć za ponad dwa lata to powinniśmy być stale gotowi i dlatego musimy mieć jasną koncepcję rządu – powiedział.

Mamy koncepcje rządu, który byłby jedną drużyną: ministrów, wiceministrów, wojewodów i wicewojewodów. To musi być rząd jednej idei. To musi być rząd ludzi, którzy chcą realizować jeden program. To musi być także rząd inaczej niż te dotychczasowe, skonstruowany. W centrum naszej koncepcji, w szczególności koncepcji gospodarczej, jest rozwój; musimy przekształcić Ministerstwo Rozwoju Regionalnego w ministerstwo rozwoju, a szef tego ministerstwa musi zostać także wicepremierem gospodarczym – powiedział Jarosław Kaczyński.

PiS chce też postawić na politykę mieszkaniową, przywracając stosowne ministerstwo. Chce też odbudować gospodarkę morską, tworząc ministerstwo zajmujące się tą dziedziną. Zapowiada również powołanie Ministerstwa Energetyki. Jednocześnie zamierza rozważyć likwidację Ministerstwa Gospodarki i zwiększyć uprawnienia Prokuratury Generalnej.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński odniósł się również do wczorajszego przemówienia premiera Donalda Tuska, który mówił o znaczeniu różnorodności. W tym kontekście pytał m.in. o dyskryminację katolików, którzy domagają się miejsca na multipleksie dla TV Trwam.

Czy w ramach tej różnorodności o której mówił Donald Tusk, nie ma miejsca dla 2,5 mln Polaków, którzy złożyli podpisy pod wnioskiem o to żeby TV Trwam otrzymała miejsce na multipleksie; czy nie ma miejsca dla prawie miliona Polaków, którzy złożyli podpisy pod wnioskiem ws. sześciolatków w szkołach. Czy nie ma wreszcie miejsca dla Komisji Trójstronnej, ale rozumianej w sposób właściwy tak by prowadzone tam były rzeczywiste rokowania; czy nie ma miejsca dla szacunku dla rodzin smoleńskich. Czy nie ma miejsca dla tych którzy chcą w sprawie smoleńskiej dojść do prawdy. Jeśli spojrzymy na praktykę tego rządu to nie bardzo jest miejsce, najwyraźniej różnie rozumiemy pluralizm, ale ja powtarzam Polska będzie rzeczywiście pluralistyczna i niezależnie od tego co się będzie działo w Europie, będzie wyspa wolności – mówił prezes PiS.

Jarosław Kaczyński odniósł się też do sytuacji gospodarczej, porównując jej stan za rządów PiS-u z obecnym. To jest sprawa prawdy – stwierdził i przypomniał, że kiedy PiS zaczynało rządzić bezrobocie było na poziomie 17 proc. a kiedy kończyły się rządy PiS-u było 11 proc. Jarosław Kaczyński powiedział też o podwyżce płacy minimalnej i pakiecie klimatyczno-energetycznym.

Czy Donald Tusk nie powinien wiedzieć, że najwyższa podwyżka płacy minimalnej – którą sobie przypisuje – została zdecydowana przez nasz rząd.  I ja wreszcie rozumiem Pana Tuska, który zadał straszliwy cios polskiej gospodarce, zgadzając się na Pakt Klimatyczny. Rozumiem, że bardzo się tego wstydzi, ale czy musi zrzucać swoje winy na zmarłych i wmawiać ludziom, że to co uczynił mój śp. brat miało jakikolwiek związek z Joaniną i jakikolwiek związek z tym, że on, chcąc płynąć w głównym nurcie, nie chcąc się narazić pani Merkel nie zawetował tych fatalnych dla Polski decyzji. To jest po prostu nieprawda. Wstyd Panie premierze. Trzeba trochę godności – mówił Jarosław Kaczyński.

Trzydniowy kongres PiS-u w Katowicach i w Sosnowcu zakończył się złożeniem kwiatów pod pomnikami Wojciecha Korfantego i Józefa Piłsudskiego. Uczestnicy kongresu wzięli również udział we Mszy Św. w Archikatedrze Chrystusa Króla.

RIRM

 

 

 

drukuj