
Światowi przywódcy potępiają reżim A. Łukaszenki
Światowi przywódcy potępiają reżim Aleksandra Łukaszenki, który wykorzystuje imigrantów do wywołania kryzysu w Europie. Tymczasem opozycja torpeduje działania rządu.

Światowi przywódcy potępiają reżim Aleksandra Łukaszenki, który wykorzystuje imigrantów do wywołania kryzysu w Europie. Tymczasem opozycja torpeduje działania rządu.

Musimy wspólnie zatroszczyć się o suwerenność Polski. Bezpieczeństwo Polaków jest naszym wspólnym i najważniejszym obowiązkiem. W obliczu zewnętrznego zagrożenia tylko to ma znaczenie. Nasze myśli, troska i wsparcie powinny być dziś kierowane w stronę wszystkich żołnierzy i funkcjonariuszy, którzy bronią naszej granicy (…). Zrobimy wszystko, by obronić nasze granice. Nie pozwolimy naruszać zewnętrznej granicy UE. Nie ulegniemy szantażom i agresji. Powstrzymamy migracyjną inwazję reżimu Łukaszenki. Bezpieczna Polska to nasz narodowy i wspólny cel ponad wszelkimi podziałami. Bądźmy razem w tych trudnych chwilach próby – powiedziała Elżbieta Witek, marszałek Sejmu, w orędziu na temat sytuacji na granicy polsko-białoruskiej.

Wyraźnie widać, że Łukaszenka nie ma hamulców. Wczoraj to były 3 „zielone ludziki”, dzisiaj tysiąc migrantów szturmujących granicę. Alaksandr Łukaszenka dąży do rozlewu krwi. Jest mu to potrzebne do tego, aby obrazkami rzezi, której zamierza dokonać, obciążać stronę polską, podważając naszą wiarygodność na arenie międzynarodowej. Nie można na to pozwolić. Trzeba być wytrwałym i konsekwentnym w tym, co robimy – powiedział gen. dyw. w rezerwie, Roman Polko, były szef Jednostki Wojskowej GROM im. Cichociemnych Spadochroniarzy Armii Krajowej, w poniedziałkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Resort obrony poinformował, że białoruski żołnierz próbował oddać strzał z pistoletu sygnałowego w kierunku polskich wojskowych. Inni dążyli do zniszczenia ogrodzenia na granicy i grozili Polakom, że ich zastrzelą.

Wzywając rodaków do mobilizacji w warunkach „konfrontacji geopolitycznej” i sankcji gospodarczych, Alaksandr Łukaszenka ostrzegł, że Polacy chcą zająć Białoruś. W ten sposób białoruski polityk zagrzewał kolektyw zrzeszenia spółdzielców do umacniania gospodarki.

Wydaje się, że część środowisk opozycyjnych postrzega kryzys na granicy polsko-białoruskiej jako okazję do toczenia walki politycznej z władzą RP. Mamy do czynienia z grą i manipulacją dziećmi po to, aby zmusić nas do otwarcia granic dla migrantów, którzy chcą nielegalnie dostać się do Polski. Te obrazki nie pomagają w chłodnym podejściu to sprawy. To zdjęcia, które wzbudzają silne emocje – powiedział Stanisław Żaryn, rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych, w programie „Polski punkt widzenia” w TV Trwam.

Kolejne informacje, które docierają do polskich służb, potwierdzają, że reżim Alaksandra Łukaszenki w każdej chwili może wstrzymać napływ migrantów z Bliskiego Wschodu kierowanych na granicę z Polską.

Politykę Polski wobec Mińska chwali stojąca na czele białoruskiej opozycji Swietłana Cichanouska. Reżim Alaksandra Łukaszenki próbuje zdestabilizować sytuację na polskiej granicy, przewożąc tam migrantów.

Od kilku miesięcy możemy zauważyć, że prezydent Białorusi tak naprawdę staje się tubą propagandową Kremla. To, co myślą na Kremlu, on wygłasza. Dla Władimira Putina i przedstawicieli władz rosyjskich z punktu widzenia dyplomatycznego może byłoby to w jakiś sposób niestosowne, ale Alaksander Łukaszenka może to wszystko powiedzieć, stając się człowiekiem, który mówi, co myślą przywódcy Kremla – mówił dr Jan Wiśniewski, politolog, wykładowca WSKSiM, dyrektor Regionalnego Ośrodka Debaty Międzynarodowej w Toruniu, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Aleksandr Łukaszenka jest takim człowiekiem, który nie lubi przegrywać. (…) Jestem przekonany, że będzie kontynuował swoje prowokacje przeciwko Polsce. Jeżeli Polska chce, żeby granica była bezpieczna, stan wyjątkowy na granicy powinien trwać jeszcze co najmniej rok. Nie przewiduję, że to szybko się skończy. (…) Dopóki Łukaszenka rządzi, sytuacja na granicy będzie taka, jak dzisiaj – mówił w sobotnim programie „Polski punkt widzenia” w TV Trwam prof. Mikołaj Iwanow, historyk.

Od początku roku Straż Graniczna udaremniła ok. 8 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy od strony białoruskiej. Jak podał rząd, w samym wrześniu uniemożliwiono ponad 4 tys. takich prób.

Premier Mateusz Morawiecki powiedział, że na granicy polsko-białrouskiej mamy do czynienia ze zorganizowaną i masową akcją inspirowaną przez Białoruś, która ma doprowadzić do destabilizacji sytuacji. Szef rządu odniósł się do śmierci trzech osób, których zwłoki znaleziono w rejonie przygranicznym.
