fot. TV Trwam News

Służby: Sztuczny szlak migracyjny jest w pełni zależny od Mińska i Moskwy

Kolejne informacje, które docierają do polskich służb, potwierdzają, że reżim Alaksandra Łukaszenki w każdej chwili może wstrzymać napływ migrantów z Bliskiego Wschodu kierowanych na granicę z Polską.

Rząd podtrzymuje, że działania reżimu Alaksandra Łukaszenki to próba sztucznego stworzenia szlaku migracyjnego. Napływ migrantów jest kontrolowany przez Białoruś. Migranci są zwożeni samolotami do Mińska, płacąc za to duże pieniądze. Reżim zarabia, a falę rzekomych uchodźców kieruje w stronę Polski i Unii Europejskiej.

– Wszystkie próby przyciągania migrantów z Iraku, z Libii, Maroka, Egiptu i innych krajów są mechanizmem, który ma doprowadzić do chaosu w Unii Europejskiej, do kryzysu migracyjnego – wskazał premier Mateusz Morawiecki.

Podkreślił, że Polska podejmuje działania, które – po pierwsze – mają chronić nasze bezpieczeństwo, a po drugie dotrzeć z pomocą humanitarną do osób, które przebywają po drugiej stronie granicy. Białoruś odrzuca jakiekolwiek wsparcie. Rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych, Stanisław Żaryn, przekonuje, że do polskich służb docierają informacje na temat tego, co dzieje się w Mińsku. Nie ma tam przypadkowych działań.

– Alaksandr Łukaszenka jest w stanie wstrzymać szlaki migracyjne, jeśli będzie tego chciał – zaznaczył.

Takie wnioski płyną z informacji, jakie docierają do polskiego rządu. Reżim Alaksandra Łukaszenki nie działa w pojedynkę. Służby wskazują, że część migrantów dociera na granicę przez Moskwę. Ok. 20 proc. spośród 200 sprawdzonych osób, które dotarły do ośrodków Straży Granicznej, miało powiązania z Rosją.

– Coraz więcej migrantów, którzy docierają na granicę Polski to ludzie, którzy przybyli wprost z terytorium Federacji Rosyjskiej. Zresztą lotnisko w Moskwie zyskuje na znaczeniu w tym szlaku migracyjnym – podkreślał Stanisław Żaryn.

Rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych zapytany o to, czy coraz bardziej widoczna obecność migrantów na Białorusi skłoni reżim do zmiany strategii, nie był w stanie odpowiedzieć jednoznacznie. Nie interpretował też w ten sposób doniesień o tym, że na lotnisku w Mińsku wstrzymano przyjmowanie wniosków wizowych od obywateli Egiptu, Iranu, Nigerii, Pakistanu i Syrii.

TV Trwam News

drukuj