fot. PAP/PA

Polacy za granicą. Klub Bartosza Bereszyńskiego po raz pierwszy w historii spadł do Serie C

Sampdoria Genua, której zawodnikiem jest reprezentant Polski, Bartosz Bereszyński, po raz pierwszy w historii spadła na trzeci poziom rozgrywkowy we Włoszech. Sampdoria wylądowała w strefie spadkowej Serie B po meczu ostatniej kolejki ligowej, w którym bezbramkowo zremisowała na wyjeździe z Juve Stabia.


Blucerchiati w sezonie 2022/2023 pożegnali się z Serie A. Zajęli wówczas ostatnie miejsce w ligowej tabeli, zdobywając zaledwie 19 punktów. W kolejnym sezonie zespół z Genui, już na zapleczu włoskiej elity, zajał siódmą lokatę, dającą udział w barażach o awans. Sampdoria odpadła jednak w ćwierćfinale play-offów, przegrywając z Palermo 0:2.

Sezon 2024/2025 okazał się jednak katastrofalny dla drużyny Bartosza Bereszyńskiego. Na półmetku zmagań Blucerchiati zajmowali 16 miejce w ligwej tabeli z dorobkiem 20 punktów. W rundzie rewanżowej dorobek punktowy Sampdorii był jednak podobny – 21 punktów, co przełożyło się łącznie na 41 punktów. Zmorą zespołu z Genui stały się remisy – aż 17 spotkań z jego udziałem kończyło się podziałem punktów. Również spotkanie 38 kolejki Serie B, w którym Blucerchiati mierzyli się z Juve Stabia, zakończyło się wynikiem resmiowym (0:0). Być może drużyna Bartosza Bereszyńskiego nie spadłaby bezpośrednio, gdyby swoich meczów nie wygrali bezpośredni rywale w walce o utrzymanie – Brescia, Frosinone i Salernitana. Ostatecznie Sampdoria zajęła 18 miejsce w 20-zespołowej lidze, które oznacza degradację do Serie C. Na trzecim poziomie ligowym Blucerchiati jeszcze nigdy nie grali.

W zespole z Genui 21 ligowych występów zanotował Bartosz Bereszyński. Polski defensor rozegrał 13 pełnych spotkań, pełniąc w każdym z nich funkcję kapitana drużyny. Póżniej doznał urazu i na boisko wrócił pod koniec lutego br. Od tego momentu jednak ani razu nie zagrał całego spotkania, często pełniąc rolę rezerwowego. Trudno przypuszczać, by 58-krotny reprezenant Polski po spadku Sampdorii do Serie C pozostał w tym klubie, tym bardziej, że jego kontakt wygasa wraz z końcem czerwca.

Sport.RIRM

drukuj