fot. PAP/Jacek Bednarczyk

Ekstraklasa. Mecz do zapomnienia, Wisła podzieliła się punktami z Ruchem

Bez większej historii przebiegał mecz Wisły Kraków z Ruchem Chorzów w ramach 14. kolejki Ekstraklasy. Spotkanie zakończyło się bowiem bezbramkowym remisem, a z boiska zwyczajnie wiało nudą.


Wydawać by się mogło, że po zeszłotygodniowym spektakularnym zwycięstwie nad Jagiellonią Białystok (4:1) piłkarze Białej Gwiazdy w końcu zaczną prezentować się na miarę oczekiwań zarówno kibiców, jak i włodarzy klubu. Dzisiejszym pojedynkiem podopieczni Kazimierza Moskala pokazali jednak dobitnie swoje drugie, to gorsze oblicze.

Matus Putnocky Donald GuerrierZresztą nie tylko krakowianie zaprezentowali się ze słabej strony. Kiepskie zawody rozgrywali również zawodnicy Waldemara Fornalika, którzy dostosowali się poziomem gry do rywala. Wolne tempo, brak strzałów oraz chaotyczne poczynania ofensywne w wykonaniu obu stron cechowały boiskowe wydarzenia w pierwszej części spotkania. Jedyna warta zapamiętania akcja miała miejsce w 22. minucie, kiedy znajdujący się w dogodnej pozycji Rafał Boguski z kilkunastu metrów huknął ponad poprzeczkę bramki strzeżonej przez Matusa Putnocky’ego.

Niewiele ciekawego działo się także po przerwie. Co prawda lepsze wrażenie sprawiali gospodarze, ale nie miało to większego przełożenia na sytuacje strzeleckie. Gdy do takich już dochodziło, pewnie między słupkami spisywał się golkiper chorzowian, który w dobrym stylu poradził sobie z uderzeniami Macieja Sadloka oraz Krzysztofa Mączyńskiego.

raceZepchnięci do defensywy Niebiescy rzadko zapuszczali się pod pole karne przeciwników, a swój pierwszy celny strzał oddali dopiero w 80. minucie. Wówczas świetną interwencją po strzale Mariusza Stępińskiego popisał się Radosław Cierzniak. Chwilę wcześniej główny arbiter zawodów był zmuszony do przerwania meczu, albowiem kibice drużyny gości obrzucili murawę odpalonymi racami. Na szczęście po upływie zaledwie trzech minut gra została wznowiona. Krótka przerwa nie zmieniła jednak przebiegu wydarzeń na boisku, w efekcie czego wynik nie uległ już zmianie.

Dzisiejszy remis nie zmienił znacząco sytuacji obu zespołów w ligowej tabeli. Wisła z dorobkiem dziewiętnastu oczek plasuje się na 7. miejscu, Ruch natomiast z osiemnastoma punktami na koncie zajmuje 10. pozycję.

***

Wisła Kraków Ruch Chorzów 0:0

Wisła: Radosław Cierzniak – Boban Jović, Arkadiusz Głowacki, Maciej Sadlok, Łukasz Burliga – Krzysztof Mączyński (90′ Tomasz Cywka), Denis Popović (40′ Alan Uryga) – Rafał Boguski, Maciej Jankowski, Wilde-Donald Guerrier (78′ Rafael Crivellaro) – Paweł Brożek

Ruch: Matus Putnocky – Martin Konczkowski, Rafał Grodzicki, Mateusz Cichocki, Marek Szyndrowski – Łukasz Surma, Maciej Iwański – Kamil Mazek (90′ Tomasz Podgórski), Patryk Lipski, Marek Zieńczuk – Mariusz Stępiński

Żółte kartki: Łukasz Burliga (Wisła) oraz Marek Szyndrowski, Rafał Grodzicki (Ruch)

Sport.RIRM

drukuj