FIFA World Cup 2018. Obrona tytułu mistrza świata – rzecz niemal nieosiągalna

Sportowcy, którzy w swojej dziedzinie osiągnęli określony sukces, bardzo często podkreślają, że trudniej jest obronić jakiś tytuł, niż go zdobyć. Nie inaczej jest w przypadku piłkarskich mistrzostw świata. Tylko dwa razy w całej historii mundiali udało się dokonać takiego wyczynu. Do tej pory siedmiokrotnie zdarzyło się, aby obrońca tytułu kończył kolejny turniej w czołowej czwórce. Co znamienne, w przypadku czterech ostatnich imprez o Puchar Świata aż trzykrotnie ówczesny mistrz odpadał już na etapie fazy grupowej.

FIFA World Cup 2018. Rola gospodarza niemal gwarancją udanego turnieju

W środowisku sportowym znane jest powiedzenie, które mówi, że „gospodarzom pomagają ściany”. Z pewnością znajduje ono potwierdzenie w historii piłkarskich mistrzostw świata. Rola gospodarza turnieju bardzo często powiązana była z dobrym wynikiem sportowym reprezentacji kraju organizatora imprezy. Statystyki mówią same za siebie – na 20 mundiali aż w 13 przypadkach gospodarz zajmował miejsce w czołowej czwórce, 11 razy stał na podium, a sześciokrotnie zdobył Puchar Świata. Ostatnim zespołem, który triumfował na światowym czempionacie, była Francja w 1998 roku.

Liga Mistrzów. Dramat Salaha, wtopa Kariusa i show Bale’a – Real z 13. triumfem w historii

Jeszcze do niedawna zastanawialiśmy się, kto wygra Champions League dwa razy z rzędu. Dziś, za sprawą znakomitej machiny skonstruowanej przez Zinedine’a Zidane’a – iście Królewskiego Realu Madryt, zasadne zdaje się być pytanie o to, kto jako pierwszy odbierze Los Blancos tytuł najlepszej drużyny w Europie. Trzeci z rzędu i trzynasty w historii triumf był możliwy dzięki znakomitej zmianie Garetha Bale’a i fatalnym błędom Lorisa Kariusa.