Parlament Europejski zajmie się dzisiaj kwestią zmian w systemie ETS
Na rozpoczynającym się dziś czterodniowym posiedzeniu w Strasburgu Parlament Europejski będzie debatować nad zmianami w systemie ETS. Europosłowie omówią m.in. propozycję Komisji Europejskiej, która zakłada zawieszenie automatycznego unieważniania uprawnień do emisji CO2.
Chodzi o uprawnienia znajdujące się w rezerwie stabilności rynkowej powyżej progu 400 mln, co ma zwiększyć stabilność i elastyczność systemu. Donald Tusk oświadczył, że Polska i Grupa Wyszehradzka zablokują propozycje UE, które mogą zwiększyć ceny energii, w tym zmiany w ETS. Ekspert ds. energetyki, dr Wojciech Myślecki, powiedział, że grupa V4 jest za słaba, aby blokować system ETS i potrzebuje większego sojusznika.
– Do tego potrzebna jest grupa państw mających 35 proc. ludności wszystkich członków Unii Europejskiej. Musieliby „dokooptować” co najmniej Francję, Włochy – tej wielkości państwo. To jest pierwsza rzecz. Druga rzecz – jest tutaj pewnego rodzaju paradoks prawny, bo nie wiadomo, co on chce zablokować. To, co w tej chwili będzie brane pod uwagę, to jest złagodzenie de facto polityki Unii Europejskiej przez wydłużenie okresów ewentualnie derogacyjnych – nie zmianę, ale złagodzenie. Jeżeli zawetowaliby skutecznie, to nam zostaje stara wersja ETS-u, która jest gorsza, bo nie ma tych złagodzeń terminowych – zaznaczył.
Zdaniem ekspertów rewizja ETS proponowana przez KE jest niewystarczająca. Głosowanie w sprawie zmian w systemie handlu emisjami zaplanowano na wtorek.
RIRM



