Ceny paliw nadal będą rosły. To efket uderzenia w saudyjski rurociąg Wschód-Zachód
Ceny na stacjach paliw będą rosły, bo sytuacja na rynkach jest niepewna. Wszystko to przez uderzenie rebeliantów w rurociąg Wschód-Zachód, który Arabia Saudyjska była zmuszona zamknąć.
Rurociąg Wschód-Zachód po wybuchu konfliktu między Iranem a USA stał się kluczowym miejscem przesyłu ropy. Zamiast przez cieśninę Ormuz ropa była transportowana rurociągiem do portu Janbu nad Morzem Czerwonym. Około 5 mln baryłek ropy dziennie było przesyłane w ten sposób – to około 4 proc. globalnej podaży. W wyniku piątkowego ataku dronów na infrastrukturę wokół przesyłu, Arabia Saudyjska jest zmuszona do zamknięcia rurociągu – poinformowało ministerstwo energii.
– Rurociąg został zamknięty ze względów bezpieczeństwa. W wyniku ataków wiele osób zostało rannych, a poszkodowanym udzielono pomocy medycznej – wyjaśniło ministerstwo.
Po jego wyłączeniu, Arabia dysponuje zapasami pozwalającymi na utrzymanie eksportu przez zaledwie pięć do siedmiu dni, co pogłębi globalny kryzys cen ropy i będzie miało wpływ na ceny na stacjach paliw. Zapytany o to, czy mógłby pomóc w usprawnieniu ruchu przez cieśninę Ormuz w tej sytuacji, prezydent Trump odpowiada:
„Wszystko będzie dobrze. Wszystko wróci do normy”
Już dzisiaj ceny na rynkach światowych wzrosły o 2 procent.
TV Trwam News


