fot. PAP/Radek Pietruszka

Legalny rektor-komendant Akademii Wymiaru Sprawiedliwości nie został wpuszczony do budynku uczelni, którą chcą siłowo przejąć rządzący

Legalny rektor-komendant Akademii Wymiaru Sprawiedliwości podjął próbę wejścia do uczelni, którą chcą siłowo przejąć rządzący. Dr Michał Sopiński nie został jednak wpuszczony do budynku AWS, którego pilnują służby.

Wcześniej rektor Akademii udał się do resortu sprawiedliwości, gdzie chciał, by minister Waldemar Żurek osobiście wręczył mu bezprawną decyzję o jego odwołaniu. Do tej pory skutecznie mu jej nie doręczono. Dr Sopiński chce ją zaskarżyć do sądu.

Po wizycie w ministerstwie powiedział mediom, że kazano mu złożyć wniosek o korespondencję dotyczącą jego bezprawnego odwołania.

– Nie umożliwiono mi wejścia na teren budynku dalej aniżeli biuro znajdujące się w pierwszych pomieszczeniach ministerstwa. Nie zapoznałem się z aktami mojej sprawy. Dlatego mając na uwadze powyższe wskazałem, że w związku z tym, iż wciąż uniemożliwia się sprawowanie mi obowiązków jako rektora, złożyłem oficjalne pismo do pana Waldemara Żurka za pośrednictwem pana pułkownika Piotra Raczkowskiego o doręczenie mi korespondencji – co do jej charakteru mogę się domyślać jedynie z informacji medialnych – i o doręczenie mi tej korespondencji w godzinach mojej pracy. Skoro nie mogę odebrać tej korespondencji tutaj, w Ministerstwie Sprawiedliwości, załączyłem wniosek o doręczenie mi tej korespondencji w trybie KPA w dniu dzisiejszym w siedzibie Akademii Wymiaru Sprawiedliwości – poinformował Michał Sopiński.

Po bezprawnej próbie usunięcia dr. Michała Sopińskiego ze stanowiska rektora-komendanta AWS zebrał się Senat uczelni, który wybrał nowego najstarszego senatora. Ma on przejąć kierowanie uczelnią w przypadku skutecznego odwołania Sopińskiego.

Rano w uczelni ponownie pojawił się prof. Sławomir Cudak, podający się za rektora-komendanta AWS. Do gabinetu rektorskiego nie dopuściła go jednak poseł Maria Kurowska.

Polityk PiS-u jako jedyna broni tego pomieszczenia już piąty dzień i nie zamierza ulec presji rządu. Poseł została odcięta od żywności i leków. Na dostarczenie ich jej nie pozwala Policja. Do Marii Kurowskiej nie dopuszczono też ratowników medycznych.

RIRM

drukuj